
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.




czy u was tez cwiczy sie techniki duszenia ale jako techniki wykonywane przez tori na uke a nie uwalnianie sie z duszen przez tori i zakladanie np sankyo
u nas cwiczymy czasem duszenie od tylu na tetnice szyjna w odpowiedzi na np shomenuchi, nie wiem jak fachowo nazywa sie ta technika, ale slyszalem, ze podobno w aikido nie ma duszen i ze nauczyciele czasem ucza duszen wzietych z judo
Offline






Ćwiczymy, ale niezbyt często i na pewno bardzo ostrożnie, bo niektóre duszenia potrafią pobawić przytomności już w kilka sekund.
Offline




Tak ćwiczymy duszenie a konkretmie kubishime z różnych ataków.Ćwiczymy też kontr techniki.Najczęstszą jest sankio tak jak pisze Phobos ale jest też wyjście przez shihonage udekimenage czy inna nazwa dzudzi garami.Napewno jest ich wiecej.Przepraszam jeśli inaczej się je pisze znam tylko nazy ze słyszenia.
Offline






już kiedys poruszałem ten temat na forum... u nas w nishio cwiczy się duszenia zakładane przez tori... w aikido są duszenia...
Offline


U mnie rowniez cwiczy sie duszenia, przewaznie raz w tygodniu, w sobote :0 Szczerze przyznam, ze to jedna z bardziej lubianych rzeczy przeze mnie ^^&
Offline
Pastel pisze:
U mnie rowniez cwiczy sie duszenia, przewaznie raz w tygodniu, w sobote :0 Szczerze przyznam, ze to jedna z bardziej lubianych rzeczy przeze mnie ^^&
ciekawe masz upodobania ![]()
Offline






Widziałam, jak w trakcie duszenia odpływa z człowieka krew i nie powiem, żeby to był najprzyjemniejszy widok.
Offline




Ćwiczymy duszenie ale zawsze je kontrolujemy.Gdy uke klepie puszczamy.U nas jeszcze sie nie zdarzyło kogoś udusić.Wiadomo bhp przede wszystkim.Ciekawy jestem czy kiedyś miał miejsce taki wypadek.
Offline




ja przy duszeniu na tetnice szyjna nawet nie zaciskam duszenia do konca bo analogicznie jak z dzwigniami nie jest to potrzebne a latwo kogos pozbawic przytomnosci albo nawet zadusic
Offline






Phobos pisze:
ja przy duszeniu na tetnice szyjna nawet nie zaciskam duszenia do konca bo analogicznie jak z dzwigniami nie jest to potrzebne a latwo kogos pozbawic przytomnosci albo nawet zadusic
Przy tym duszeniu wystarczy 4-6 sekund, żeby pozbawić przytomności, a 15 albo ciut więcej, żeby uśmiercić. Cóż... i jak to się ma do powszechnej opinii, że aikido to balet.
Offline





Nishio pisze:
już kiedys poruszałem ten temat na forum... u nas w nishio cwiczy się duszenia zakładane przez tori... w aikido są duszenia...
u nas tez sa duszenia
Offline


mam pytanie,jak dusicie?to znaczy mocno,czy lekko?tak zapytałem bo jestem ciekawy jak to robicie,zmierzam do tego,że dobrze założona dzwignia,nie pozwoli nam na nic,
W przeszłości gościlismy u siebie panów(jednostka wojskowa)z SAS,symulowaliśmy rózne ataki od tyłu,konkretnie duszenia,klient podchodził po cichu,owijał rekę swoją wokół naszej szyji(jak kubischime)a nogą kopnął w tym samym czasie w nasze nogi bysmy straciłi równowagę,jednocześnie odciągał nas do tyłu,byśmy sami własnym ciężarem się dusili,mówił że można to porównać do targnięcia się na linę przy samobójstwach,momentalnie odchodzą siły i chęci na jakiekolwiek próby uwolnienia się,też próbowałem wszystkiego i po paru sekundach odjechałem jak niemowlę
Offline






no ale przykład który podajesz to duszenie zakładane przez uke, a nie przez tori jako technika obronna... u nas duszenie jest takie, że ruch wyprowadzany jest taki iżgdy uke oporuje to jest w rzeczywistosci złamanie karku jeżlei nie oporuje to duszenie... z przy samym załozeniu duszenia można połamać kręgi szyjne...
Offline


Oczywiście wiem ,że obrona w aikido przed duszeniami polega na tym by nie dopuścić do całkowitego założenia dzwigni przez np,uke ale jak sie zdarzy?,tak samo jak przy pochwycie rąk naszych czy ubrania,jak pozwolimy mu mocno ścisnąć,i nie zdażymy w tym samym czasie zareagować?nasuneły mi się właśnie takie pytania,przy pracy z osobami z firm ochroniarskich
Offline


Nishio pisze:
no ale przykład który podajesz to duszenie zakładane przez uke, a nie przez tori jako technika obronna... u nas duszenie jest takie, że ruch wyprowadzany jest taki iżgdy uke oporuje to jest w rzeczywistosci złamanie karku jeżlei nie oporuje to duszenie... z przy samym załozeniu duszenia można połamać kręgi szyjne...
ok,ok to pomieszałem troche ;)sorry
Offline


Krzysiek pisze:
Pastel pisze:
U mnie rowniez cwiczy sie duszenia, przewaznie raz w tygodniu, w sobote :0 Szczerze przyznam, ze to jedna z bardziej lubianych rzeczy przeze mnie ^^
ciekawe masz upodobania
Duszenia sa ciekawe. Jest tyle sposobaw wykonania, a wszystko z jednym skutkiem ![]()
Offline






ostatnio sensei Jiri Marek pokazywał standardowe shime i po zakończeniu ćwiczeń wyraził zadowolenie z tego jak to robimy, bo dosyć dobrze wszystkim to wyszło... ale zaznaczył że lekko siedziwi, że staramy sie odciąć dopływ powietrza uke, gdyż sensei Nishio mawiał, ze technika shime jest dobra i usprawiedliwiona tylko w wypadku bardzo agresywnego przeciwnika, dlatego też wykonuje sie ją dosć brutalnie... dlatego był zdziwiony, że staramy się odciąć uke dopływ powietrza skoro wtedy uke ma jeszcze kilka minut na tym świecie, lepiej chwycić niżej i zablokować tętnice, wtedy jest totylko kilka sekund. ![]()
to mi siewłasnie podoba w nishio aikido, że jest ono moze mało efektowne jak aikido Tissiera, ale bardzo nastawione na bojowość...
Offline




jak zalozyc duszenie na tetnice szyjna to wiem, ale jak dobrze odciac tlen to niezupelnie...
Offline

na moim pierwszym treningu były techniki duszenia ..a potem już nie , jak widzę nie tylko w moim klubie rzadko się do tego wraca a szkoda .Wydaje mi sie ,że jest to przydatne przy samobronie .
Ostatnio edytowany przez Natasza22 (18-06-2009 22:25:01)
Offline






Sensei Nishio mawiał, że shime jest dobrą techniką przed bardzo agresywnym napastnikiem...
Offline


Ale zawsze zakładając i wykonując duszenie można używać człowieka jako żywej tarczy. ![]()
Offline






czasu??? niekoniecznie... jak juz wspominałem, sensei jiri Marek pokazywał nam, ze zamaist dusić można zacisnąć tętnice i odciąć dopływ krwi do mózgu... wtedy to kilka sekund... przez 5-6 sekund mozesz bez obawy użyćgo jako tarczy jak pisał Mhroczny...
Offline




Mhroczny muszę cie pochwalić że dobrze to ująłeś! ![]()
Offline

Ja na Aikido nie uczyłem się duszenia a z tego co czytałem wygląda na bardzo skuteczne, jedyne co to trener pokazał na miejsce w które można wdusić palca
, żeby spowodować ból. Jest to właśnie na szyji jednak poza bólem nie ma żadnych innych objawów. Czy w walce takiego duszenia używa się żeby pozbawić napastnika przytomności??
Offline