
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.






![]()
Offline


Tutaj też dodam swoje kilka słów:D Mój staż w Aikido jest krótki, gdyż jestem zupełnie początkującym. Z trudem przychodzi mi nauczenie się pewnych technik, a nawet pady sprawiają problemy. Jest tego jednak pozytywny odgłos, mimo wielu nieudanych prób, wracam do dojo i staram się czegoś nauczyć. Czekając na trening jestem podjarany jak dzieciak w Boże Narodzenie...
Śledząc dyskusję zauważyłem, że poruszono problem pogodzenia czasu poświęconego na aikido z czasem dla rodziny. Otóż moi drodzy widzę co trening żywe przykłady, że można bardzo łatwo:D Przed zajęciami z grupą dorosłych, treningi mają dzieci i właśnie tam pewne małżeństwo wysyła swoje dziedzko na matę, a sami obserwują poczynania swojej pociechy. Następnie jest zmiana, dziedzko patrzy a rodzice ćwiczą:D
Offline

Trening w życiu rodzinnym przeszkadza tak samo jak praca:) Ot trochę dłużej nas nie ma...Myślę, że w rozsądnej rodzinie można się dogadać, znaleźć alternatywne zajęcie dla członków rodziny, np zaciągnąć 5 swoich dzieci i żonę czy męża na Aikido:P
Co do uzależnienia, jak każda inna forma ruchu Aikido prowadzi do uzależnienia, nie od samych ćwiczeń, ale od endorfin które po treningu tryskają z człowieka uszami:) Tak więc nieważne co uprawiasz, jeśli robisz to regularnie i z zaangażowaniem jesteś potencjalnym uzależnionym, ale takie gadanie przypomina mi poglądy niektórych, że ćwiczenie sztuk walki równoznaczne jest z przynależeniem do sekty:)
Ech:) Ręce opadają:)
Offline





smogmb pisze:
Tutaj też dodam swoje kilka słów:D Mój staż w Aikido jest krótki, gdyż jestem zupełnie początkującym. Z trudem przychodzi mi nauczenie się pewnych technik, a nawet pady sprawiają problemy. Jest tego jednak pozytywny odgłos, mimo wielu nieudanych prób, wracam do dojo i staram się czegoś nauczyć. Czekając na trening jestem podjarany jak dzieciak w Boże Narodzenie...
Śledząc dyskusję zauważyłem, że poruszono problem pogodzenia czasu poświęconego na aikido z czasem dla rodziny. Otóż moi drodzy widzę co trening żywe przykłady, że można bardzo łatwo:D Przed zajęciami z grupą dorosłych, treningi mają dzieci i właśnie tam pewne małżeństwo wysyła swoje dziedzko na matę, a sami obserwują poczynania swojej pociechy. Następnie jest zmiana, dziedzko patrzy a rodzice ćwiczą:D
Taki jest plan ale moje maja 3 i 1 rok wiec na razie odpada
I nie jest to latwe wyjsc na trening kiedy corka prosi tato zostan jeszcze chwile ... okropne uczucie)
Offline






Coś mi się wydaje, że chyba nikt z nas, trenujących nie jest tak do końca obiektywny, jeżeli chodzi o aikido ![]()
Offline


Shinshin pisze:
Coś mi się wydaje, że chyba nikt z nas, trenujących nie jest tak do końca obiektywny, jeżeli chodzi o aikido
Też mi się tak wydaję. współczesny świat to sztuka wyboru i ciągłych kompromisów. Tak to już się w tym wyścigu szczurów układa:) Jednak ja zawsze powtarzam, że czas ogranicza jedynie umiejętność jego wykorzystania:)
Cezary rozumiem Cię, mój tata często długo pracował i też miał dla mnie skrócony czas:) Dużo razy mi mówił, że to okropne uczucie ale musi... Jednak Ty stoisz przed trudniejszym wyborem, przyjemność dziedzka, czy swoja...
Offline





Cezar rozumiem Cie.
Właśnie z takiego powodu jaki Ty opisałeś ja czekałem 20 lat.
A kiedy się jucz dorwałem to ....
To sami powiedzcie czy normalne jest chodzić na treningi do 5 razy w tygodniu o godz. 19tej, a po treningu jechać na noc do pracy na 23 cia?
Byc może to nie jest normalne ( a raczej na pewno), ale nie ma nic gorszego jak nie posiadać celu w życiu.
Poświecenie kształtuje nasza świadomość, i uzmysławia nam ile tak naprawdę jesteśmy warci.
I to nie ważne co rozumiecie pod pojeniem poświecenie.
Offline






Pasja zawsze wymaga poświęceń...
Offline
ametyst pisze:
To sami powiedzcie czy normalne jest chodzić na treningi do 5 razy w tygodniu o godz. 19tej, a po treningu jechać na noc do pracy na 23 cia?
dlla mnie to normalne i naturalne
mialem kolege od koszykowki - gral pare godzin do 21 a potem na 2-3 godzinki na silownie
Offline





Wiecie, spodziewałem się takiej odpowiedzi. DZIĘKUJĘ!! Jóź wiem, ze jestem normalny. ![]()
Dziękuję Szanowni Przyjaciele..
![]()
Offline





jestes normalny tylko pozytywnie zbzikowany ja perwnie tez, z wstaje cwicze bron przed praca lub wczasie lunchu , oprocz zwyklych treningow.... cale szczescie ze moja zona to akceptuje...
teraz caly weekend mamy staz z Tim Buswel 5 dan, juz zacieram rece ....
Offline





ametyst pisze:
Cezar rozumiem Cie.
Właśnie z takiego powodu jaki Ty opisałeś ja czekałem 20 lat.
A kiedy się jucz dorwałem to ....
To sami powiedzcie czy normalne jest chodzić na treningi do 5 razy w tygodniu o godz. 19tej, a po treningu jechać na noc do pracy na 23 cia?
Byc może to nie jest normalne ( a raczej na pewno), ale nie ma nic gorszego jak nie posiadać celu w życiu.
Poświecenie kształtuje nasza świadomość, i uzmysławia nam ile tak naprawdę jesteśmy warci.
I to nie ważne co rozumiecie pod pojeniem poświecenie.
wiem bo widzialem mnostwo takich przypadkow ze jak odpuszcze, to nim sie obejrze minie kilka/kilkanascie ladnych latek a nie chcialbym zaprzepascic kilkunastu lat treningu , jesli sie nieda to chociaz raz w tygodniu ale chodzic... wierze ale nie bede naciskac ze ktores zmoich dzieci tez zalapie bakcyla aikido... i bedziemy razem cwiczyc...
Ostatnio edytowany przez Cezary (29-11-2009 22:12:45)
Offline





Nie wiem czy mogę powiedzieć, ze mnie sie udalo zarazić moich Synów , ale ciesze się ze mój starszy syn ćwiczy Aikido a młodszy Krav Mage.
Ciesze się z tego powodu bardzo.
A jeśli chodzi o zaprzepaszczenie tego co się osiągnęło , to ja myślę, ze nie ma znaczenia ile nie trenujesz , ale ważne czy w tym czasie masz ciągły kontakt z Aikido, nawet choćby to był tylko kontakt mentalny. Jeśli się nabyło już nawyki fizyczne, i jest się mentalnie zaangażowanym w trening Aikido nie wiele się straci o ile wo gole co kolwiek. Trening Aikido to nie ciągle przygotowywanie się do zawodów i konieczność ciągłego utrzymywania formy. Ja sadze, ze jest to raczej bycie gotowym jak to powiedział Osensei " na wszystko" .A gotowość to już bardziej strefa mentalna.
Ostatnio edytowany przez ametyst (30-11-2009 10:52:57)
Offline





Czy chopaki cwicza miedzy soba takie aikido v Krav Maga ??
Perwnie masz racje ale trudno tylko mentalnie cwiczyc aikido, dlatego wiec chociaz jeden trening jesli juz sie nie da wiecej
Offline


y
Ostatnio edytowany przez mikael1986 (05-12-2009 18:49:56)
Offline


Chciałbym zobaczyć pojedynek doświadczonego kraviera z "wysokodanowym" aikidoką:D
Offline





Cezar prowokujesz!
Znasz moje podejście do walki i sparingów. Młodszy syn Michał pasjonuje się wojskowością s stąd wybór kravki. Starszy syn Ariel jest zafascynowany sztukami dalekiego wschodu, z stąd poniekąd wybór Aikido.
Co do sparingów. Nie ćwiczą tak jak sobie wyobrażacie , ale maja nie powtarzalna okazje trenowania realnych ataków. Michał umie poprawnie zaatakować a Ariel ma możliwość odbierania realnych ataków, natomiast Ariel wie jak "dobrze" upaść po obronie Michała.
Wiem ze sa to całkiem diametralnie rożne formy walki. Jeden wysoce uduchowiony, drugi nastawiony tylko na unicestwienie przeciwnika. Lecz w tym wszystkim ja tez mam udział i staram się systematycznie obserwować co sie dzieje i zaszczepiać w obydwu moich Synach idee szacunku do zycia , idee trenowania sztuk walki po to żeby nie walczyć.
Offline
smogmb pisze:
Chciałbym zobaczyć pojedynek doświadczonego kraviera z "wysokodanowym" aikidoką:D
widzisz pojedynek to nie walka wiec aikidoka przed czym mialby sie bronic? a tym bardziej kravier? aikido i atak?
Offline





ametyst pisze:
Cezar prowokujesz!
Znasz moje podejście do walki i sparingów. Młodszy syn Michał pasjonuje się wojskowością s stąd wybór kravki. Starszy syn Ariel jest zafascynowany sztukami dalekiego wschodu, z stąd poniekąd wybór Aikido.
Co do sparingów. Nie ćwiczą tak jak sobie wyobrażacie , ale maja nie powtarzalna okazje trenowania realnych ataków. Michał umie poprawnie zaatakować a Ariel ma możliwość odbierania realnych ataków, natomiast Ariel wie jak "dobrze" upaść po obronie Michała.
Wiem ze sa to całkiem diametralnie rożne formy walki. Jeden wysoce uduchowiony, drugi nastawiony tylko na unicestwienie przeciwnika. Lecz w tym wszystkim ja tez mam udział i staram się systematycznie obserwować co sie dzieje i zaszczepiać w obydwu moich Synach idee szacunku do zycia , idee trenowania sztuk walki po to żeby nie walczyć.
nie napisalem z mysla o sparingach po prostu jeden cwiczy na drugim swoje techniki w znaczeniu uke
Offline





Cezar, masz racje tak właśnie jest.
W czasach gdzie jest trudno o uke który, potrafi soczyście zaatakować , możliwość trenowania z partnerem z innego "agresywnego stylu", pomaga się rozwijać.
Offline


Wiecie szczerze mam 2 treningi (2h razem) za sobą i teraz nie wyobrażam sobie abym nie mógł pójść na trening mimo, że jeszcze raczkuje. Zawsze jestem 30-40min przed treningiem aby nie spóźnic się:) Moze mi odbija nie wiem
Offline





ma pewno Ci odbija ale to zdrowy objaw ![]()
Offline


Własnie swiruje...bo nie wiem czy treningow nie odwołają spowodu żałoby...a chciałbym poćwicvzyć
Offline





cwicz sam np irimi tenkan czyli krok do przodu i obrot oraz irimi tenkai czyli krok zwot, na pewno znajdziesz filmiki na youtube to sa skladowe kroki do wielu technik...
Offline