Forum aikido, forum strony www.aikido.edu.pl

forum aikido forum
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki

Nie jesteś zalogowany.




#1 29-01-2010 00:40:20

Łosia
5 kyu
seizaseiza
Skąd: Wrocław Aikikai
Zarejestrowany: 30-05-2009
Posty: 128

Fragmenty moich myśli

Pragnę podkreślić, że wszystkie myśli, które tutaj zamieszczę są subiektywne i absolutnie spontaniczne. Są fragmentem takiego jakby pseudo-pamiętnika. Może znajdziecie w nich coś dla siebie.

Ta została napisana 6 stycznia tego roku:

Aikido to coś, co wymazuje wszystko, czym do tej pory byłeś. Pozbywa się najbardziej uciążliwych elementów, by zrobić miejsce dla nowych. Coś, co kiedyś było Tobą przestaje istnieć a to kim jesteś nabiera zupełnie nowego znaczenia. To jak rodzenie się na nowo. Jak tworzenie nowego człowieka.


A to chyba powstało gdzieś w grudniu, gdy miałam chore kolano i czytałam różne artykuły o aikido:

Czytałam dziś dłuższy artykuł o shoshin, autorstwa Chiby-sensei, który znalazłam w jednym z biuletynów WSA. Myślę, że doznałam olśnienia. To dokładnie to, do czego całe życie dążyłam, ale opisywałam trochę innymi słowami. Zawsze mi się wydawało, że dzieci są pod pewnymi względami lepsze od dorosłych. Nie doznały jeszcze zbyt wielu życiowych krzywd, dlatego są pełne entuzjazmu i przekonania, że wszystko im się uda. Stan, w którym człowiek jest pewien, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych pomaga mu przekroczyć swoje granice – od tak. Spontanicznie. Naturalnie. Zrobię to, bo dlaczego miałabym tego nie zrobić. Myślę, że różnice dziecko-dorosły można porównać do różnic początkujący-zaawansowany. Z czasem gdy więcej potrafimy, jednocześnie tracimy coś. Świadomość niewiedzy powoli zanika, a wraz z nią odchodzi głód poznania, zażartość, nieustępliwość i głęboka radość z wszystkiego, co dana osoba robi i czego się uczy. Ja jednak uważam, że to nigdy nie znika. Żyje w nas, jest zapieczętowane. Gdyby istota ludzka była labiryntem, shoshin byłby ukrytym weń skarbem, do którego droga zawsze istnieje, lecz którą bardzo łatwo zapomnieć. Tak jak dorosły zawsze będzie miał coś z dziecka, tak ćwiczący aikido zawsze nosi w sobie shoshin.


Oczywiście jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, zapraszam do komentowania. Jestem otwarta na krytykę i nie obrażam się na ludzi, którzy się ze mną nie zgadzają big_smile


Data rozpoczęcia treningów: 27.02.2009
Data zdania na 5 kyu: 13.01.2010
Data zdania na 4 kyu: 02.12.2010

Offline

 

Reklama



#2 29-01-2010 11:53:14

Cezary
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Iwama Ryu
Zarejestrowany: 18-08-2008
Posty: 1810

Re: Fragmenty moich myśli

Aikido to coś, co wymazuje wszystko, czym do tej pory byłeś. Pozbywa się najbardziej uciążliwych elementów, by zrobić miejsce dla nowych. Coś, co kiedyś było Tobą przestaje istnieć a to kim jesteś nabiera zupełnie nowego znaczenia. To jak rodzenie się na nowo. Jak tworzenie nowego człowieka.

To wlasnie uwielbiam kazdy trening niejako resetuje mi system. Cudowna wolnosc umyslu...

Offline

 

#3 14-05-2010 23:34:10

Łosia
5 kyu
seizaseiza
Skąd: Wrocław Aikikai
Zarejestrowany: 30-05-2009
Posty: 128

Re: Fragmenty moich myśli

Oddech się urywa. Mięśnie są słabe i bezwładne. Myślisz jak zwierzę – „Przerwać ból. Przerwać ból.” – nie masz w sobie nic oprócz tego głupiego pragnienia. Ale to nie od bólu zależy, czy przetrwasz. Masz robić swoje i nikogo nie obchodzi, jak się czujesz. Jesteś jak bezwładna lalka, którą można szarpać na wszystkie strony i połamać, kiedy się chce. Nie wolno Ci do tego dopuścić. Kiedy się poddasz i pozwolisz, żeby ból zwyciężył, będzie po sprawie. Ale jest jeszcze coś…
    Problem nie leży w samej decyzji o ignorowaniu bólu. Decyzję może podjąć absolutnie każdy. Problem w tym, że kiedy przychodzi ten moment i NAPRAWDĘ czujesz ból, twoją decyzję diabli biorą. Sama decyzja nie wystarczy. Potrzebne jest… no właśnie, co jest potrzebne (wyłączając setki ukemi dzienne dla poprawienia kondycji)? Zastanawia mnie, czy ciało posiada jakiś mechanizm… specjalny guzik, który włączasz, żeby ignorować ból, żeby zmusić się do bycia przytomnym uke? Czy jest sposób, gdy jesteś skrajnie wyczerpanym, aby się obudzić?
    Wierzę, że tak. Musisz tylko oszukać swoje ciało. Przekonaj je, że ból nie istnieje. Choć to nie jest łatwe zadanie…


Data rozpoczęcia treningów: 27.02.2009
Data zdania na 5 kyu: 13.01.2010
Data zdania na 4 kyu: 02.12.2010

Offline

 

#4 15-05-2010 13:01:22

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Fragmenty moich myśli

... aby obudzić się?
Tak naprawdę to nigdy nie zasypiamy , ale kiedy dopada nas ból to jest tak jakby się nam wzrok pogorszył. Próbujemy usilnie wyostrzyć obraz jaki widzimy , i za każdym razem jest tak samo lub gorzej. Nie widzimy nic wyraźnie. Im bardziej otwieramy oczy tym mniej widzimy.
A może wystarczy zamknąć oczy, i nie walczyć na z tym ,ze nie widzimy wszystkiego, wyraznie?
Może wystarczy zaakceptować ból, i "pogodzić" się z nim? Uczynić z bólu naszego przyjaciela , sprzymierzeńca w najgorszych chwilach naszego życia? A przecież sprzymierzeniec , przyjaciel dodaje nam otuchy i wspomaga nas wtedy kiedy Go najbardziej potrzebujemy.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#5 22-08-2014 12:31:19

sewekrusek
początkujący
seiza
Skąd: Opoczno
Zarejestrowany: 22-08-2014
Posty: 5
Serwis

Re: Fragmenty moich myśli

Uczynić z bólu przyjaciela nie jest pewnie łatwo. Sam chciałbym opanować ból kręgosłupa. Pomożecie ?!

Offline

 

#6 25-08-2014 19:14:38

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4138
Serwis

Re: Fragmenty moich myśli

ja cwicze by mnie nie bolal

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB