
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.
podobno Ueshiba uczyl aikido w wojsku i jak to bywa zolnierze uznali ze nie chce im sie uczyc i nie beda sluchac polecen jakiegos starca
podobno kilkunastu poszlo to powiedziec i recznie wytllumaczyc co dalo efekt w postaci pobytu w szpitalu duzej czesci tej grupy
Offline





Tak bylo i to troche drastyczniej ale nie posiadam teraz tekstu zrodlowego i nie moge zamiescic szczegolw ale przy najblizszej mozliwosci opisze ten watek szerzej.
Offline





Oki
Offline
No ciekawe jest takze unikanie przez Ueshibe pociskow w czasie zmagan wojennych
Offline




O tych pociskach to nie słyszałem, napisz coś więcej, widziałem natomiast na you tubie filmik z ostatnich lat życia jego i byłem pod wrażeniem jego sprawności fizycznej
Offline





jezeli chodzi o 'znikanie' to na stazu z sensei Bill Witt ktory cwiczyl u Ueshiby opowiadal o filmikach z lat 50-tych na ktorych O'sensei wchodzi do dojo znika a nagle pojawia sie na srodku, kiedys przy montazu cieto i klejono tasmy i on jest pewien ze to bylo To znikniecie gdyz takich momentow jest w tym filmie wiecej.
O tym zniknieciu sprzed oczy zolniezy tylko czytalem...
Offline






co do strzelającego do niego żołnierza to nie było zniknięcie..najzwyczajniej w świecie zszedł z lini strzału...tylko, zę w tepie błyskawicy...
Offline





Nie chce negowac takich umiejetnosci ale... . Czy jest mozliwe zeby sie czlowiek poruszal tak szybko?
Offline






O'sensei mówił o tym wydarzeniu,z ę czas dla niego zwolnił a on w zwykłym tempie sie przemieścił...tylko,z ę potem czas jakby wrócił w swój normalny rytm...i wyszła taka sytuacja...nie wiem czy człowiek to mozę dokonać... ale wierze, zę O'sensei mógł...
Offline





wychodzi ciekawa konkluzja logiczna ? O'sensei nie byl czlowiekiem ??????
Zartuje wiem o co chodzi ![]()
Offline






![]()
Offline




Cezary pisze:
wychodzi ciekawa konkluzja logiczna ? O'sensei nie byl czlowiekiem ??????
Zartuje wiem o co chodzi
lub wiara czyni cuda ![]()
Offline





Wiecie ja sie zastanawiam dlaczego czlowiek posiada tak duzy mozg? Do czego tak duza jednostka obliczeniowa moze byc potrzebna? Obecnie wykozystujemy tylko niecala polowe. Mozg pochlania barzdo duzo energii. Czyzby to byl kaprys lub wybryk natury? Natura a raczej ewolucja nie jest tak rozrzutna raczej powiedzialbym ,ze jest praktyczna. Jesli cos jest mniej potrzebne nie jest rozbudowywane ,raczej zanika.
Osensej po oswieceniu jakiego doznal stwierdzil ze uzyskal polaczenie a raczej dostep do rzeczy nadprzyrodzonych. Moze do tego jest nam potrzebny tak duzy moz. Jesli odkryjemy dostep do rzeczy nadprzyrodzonych musimy móc nimi zarządzać.
A juz ktos kiedys powiedzial" Stanie sie wan wedlug WOLI waszej"
Byc moze to tu trzeba szukac rozwiazania?
Offline






Wydaje mi się, że O'Sensei osiągnął tak wielki stopień mistrzostwa, że w Jego wypadku wszystko... było możliwe albo prawie wszystko ![]()
Offline






Krzysiek pisze:
2 metry kwadratowe powierzchni to spory dysk twardy
Ta buźka z przymrużeniem oka była nie bez powodu... Po prostu czasami do tematu można podejść pół żartem, pół serio. A już zupełnie poważnie. O'Sensei osiagnął mistrzostwo, do którego wszyscy aikidocy próbują się zbliżyć, ale jak na razie bezskutecznie.
Offline
ametyst pisze:
Osensej po oswieceniu jakiego doznal stwierdzil ze uzyskal polaczenie a raczej dostep do rzeczy nadprzyrodzonych. Moze do tego jest nam potrzebny tak duzy moz.
Byc moze to tu trzeba szukac rozwiazania?
Oswiecenie troche na czym innym polega, mozg moze byc normalny;)
Offline





Nie do konca mnie zrozumiales. Oswiecenie to zrozumienie tego co dla innych jeszcze jest niozrozumiale. A jak juz zrozumiesz to musisz miec mozliwosc poslugiwania sie (zarzadzania) ta wiedza.
A tak a pro po normalnosci. Wielu ludzi uznawanych za szalencow pojmowalao to co dla "normalnych" bylo nie do pojecia. Przykladem niech bedzie daltyzm. Ludzie dotknieci daltyzmem maja wiele umiejetnosci ktorych my "normalni' raczej nigdy nie osiagniemy. Potrafia np. liczyc jak komputery. Wielu artystow, naukowcow, mistrzow sztyk walki, itp. uwazanych jest za nie normalnych a jednak widza i rozumieja to czego my nie rozumiemy.
Normalnosc to tylko kwestia do jakiego standartu sie "ta" normalnosc porownuje.
Offline

Odgrzeję
Ametyst - świadomie wykorzystujemy kilka procent możliwości mózgu, dodatkowo (podświadomie, automatycznie) potrafi pracować kilkanaście. Słusznie wspomniałeś o autyzmie (jeśli to miałeś na myśli pisząc daltyzm). Wielu dotkniętych tym schorzeniem ma niewyobrażalne umiejętności w jakiejś dziedzinie (najczęściej kosztem upośledzenia społecznego). Wyznaję teorię, że kluczem do tych umiejętności jest "system sterowania", czyli świadomość, z jakiegoś powodu tak ograniczona. Mózg na szczęście jest plastyczny, to znaczy posiada umiejętność tworzenia nowych połączeń neuronalnych zwiększając swoje możliwości (poprzez naukę). W rehabilitacji po udarowej stosuje się metody uczenia poruszania się na nowo, a nie odtwarzania utraconej wiedzy, co powoduje, że inna niż dotychczas część mózgu przejmuje funkcje tej uszkodzonej. Jeśli więc jesteśmy w stanie nauczyć się ruszać, możemy przyjąć, że możliwe jest wyuczenie się jakiejś nowej cechy, lub rozwinięcie posiadanej w niebywałym stopniu.
P.S. - żeby było w temacie wątku. Zwróćcie uwagę, że O'Sensei poświęcił na naukę panowania nad energią swego ciała praktycznie całe życie i to bezkompromisowo. Można się wtedy naprawdę wiele nauczyć, zwłaszcza jeśli posiadamy ku temu (danej aktywności) szczególne predyspozycje.
Ostatnio edytowany przez Adam (27-11-2009 20:09:41)
Offline





Zapomniałem o tym temacie. Dobrze, ze Adamie odgrzałeś.
Poświeciłem ostatnio trochę czasu na poczytanie materiałów na temat psycho-fizjologi i fizyki kwantowej. Obydwie te dziedziny maja dużo wspólnego ze sobą.. (rownierz z Aikido)
Ale w/g fizyki kwantowej możemy się znajdować w kilku miejscach naraz lub tylko w jednym, a w/g psycho-fizjologi posiadamy "koprocesor i sterowniki " do zarządzania przestrzenią i czasem.
Jedyne co nas blokuje przed uruchomieniem "systemu" , to to ze, uparcie nie wierzymy w to iz wiele rzeczy jest niemożliwych, nieosiągalnych , itd.
A przecież juz ktoś kiedyś powiedział:" ..a stanie się Wam według woli Waszej...".
Offline

Dodatkowo, nie musimy znikania traktować dosłownie, bo przecież niekoniecznie oznacza to, że jesteśmy niewidzialni, że nas nie widać. Równie dobrze może oznaczać niewidoczni, czyli że ktoś nas nie widzi.
Krążył kiedyś po sieci taki filmik, na którym trzeba było śledzić grupę osób podającą do siebie piłkę (liczyć te podania, czy jakoś tak). Na końcu okazywało się, że przez większość filmiku pomiędzy osobami przechadzał się... niedźwiedź (znaczy ktoś przebrany). Sęk w tym, że prawie nikt go nie zauważył. Kiedy odtwarzaliśmy ponownie film, niedźwiedź stawał się jednym z najbardziej widocznych elementów obrazu, tylko wcześniej zbyt mocno skupialiśmy się na śledzeniu piłki i liczeniu podań.
Co do unikania pocisku, w książce Aikido Kisshomaru Ueshiby (napisanej za życia O'Senseia i zatwierdzonej przez niego) jest taki opis:
"Podczas podróży po Mongolii zdarzyło mu się stanąć oko w oko z żołnierzem uzbrojonym w mauzera. Mógł przewidzieć jego zamiary, bowiem mały "duchowy pocisk"wbił mu się w ciało, zanim żołnierz nacisnął cyngiel. Wykonał szybki unik w chwili strzału, rzucił wroga na ziemię i odebrał mu pistolet."
Offline