
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.
Strony: 1 2
no wlasnie a ja bym chcial wyposrodkowac by zainteresowac innych
mnie aikido przekonalo do siebie tym ze mozna sie obronic - a cale zycie wolalem bronic niz atakowac - oraz tym ze nie robic krzywdy tylko zniechecac do kolejnych atakow
Offline



Jakie stwierdzenia?
Offline

Fajny temat:D
Sukces w aikido? Myślę, że tak spójrzcie na to wszystko nie przez pryzmat treningów ale przez to kogo tak naprawdę poznajemy. dzięki aikido poznałem wspaniałych ludzi na których mogę liczyć i oni mogą liczyć na mnie, osoba która jest gburowata, hamska, wredna, długo się nie utrzyma w sekcji, ponieważ jak powiedział sensei Fujimoto na stażu w moim mieście "wszyscy jesteśmy jedną wielką rodziną" a w zasadzie co jest celem każdego człowieka ? stworzenie idealnej rodziny, nieprawdaż? Może trochę przesadziłem, ale samo bycie w takim gronie jest sukcesem. A dodatkowo można dorzucić to, iż uczestniczy się w czymś wspaniałym czym jest aikido czymś co ma filozoficzną otoczkę która może się dopasować do każdego
. JA osobiście cały czas zmieniam swoje nastawienie do aikido (na coraz bardziej pozytywne), już nie traktuje dojo jako miejsca gdzie mogę się wyżyć (chociaż faktycznie tempo zawsze sobie narzucę),- od tego mam sporty jak boks, judo (planuje zacząć trenować na studiach). jak tak człowiek usiądzie i się zastanowi, co mi dało aikido?... Wspaniałych znajomych, kondycje, trening ciała i umysłu, możliwość samoobrony i wiele wiele więcej. Chciałbym usłyszeć wypowiedź osoby posiadającej czarny pas, w tym temacie
.
Nisho- zgadzam się z pokonaniem samego siebie, ale z resztą trochę przesadziłeś
.
Gangstamike- O ile się nie mylę nie ma kata z bokenem (a przynajmniej tak się to nie nazywa), są układy kumitachi i techniki podstawowe suburi. )
Pozdrawiam
Offline




w takim razie Ueshiba tez przesadził... bo to parafraza jego słów...
Offline

przesadzone- w moim mniemaniu, osobiście rozumiem, że należy zachować spokój bo to jest podstawa (nawet w sporcie nie wolno panikować). Ale twierdzenie, że gdy zostanę przekopany, pocięty, pobity a jednak wygram uważam za błędną, no chyba, ze chodzi Tobie o to, iż z takiego starcia wyjdziemy bez szwanku (i bez użycia siły) wtedy rzeczywiście możemy uznać to za wygraną.
Offline




Chodzi o to żebyś nie traktował aikido tylko i wyłącznie jako sztuki walki ale też jako budo... jeżeli wygrywasz a kieruje tobą nienawiść to nie różnisz się niczym od dzikiego zwierzęcia które wpadło w furie... jeżeli nawet giniesz a nie ma w tobie nienawiści to jest to zwycięstwo duchowe... możesz powiedzieć, że to głupie ale taka jest mentalność japońska... nam wszystkim ciężko to pojąć...ale w te prawdy wierzyli wielcy mistrzowie sztuk walki... nie można mówić Ueshiba to wielki mistrz i krytykować fundamenty jego poglądów... możesz go podziwiać, lecz jeżeli nie uznajesz jego nauk to po co ćwiczysz aikido? w ten sposób będziesz błądził po omacku i nie dojdziesz do sedna... chyba, ze Ci to odpowiada...
my europejczycy nigdy nie zbliżymy się do mentalności japońskiej na tyle ile by było trzeba i dotyczy to wszystkich bez żadnego wyjątku...
Offline
Karol samuraj wolal umrzec niz sie zhanbic
w dzisiejszych czasach to niemal paranoja ale honor nabiera wlasciwego wymiaru
Offline

Myślę, że każdy człowiek może mierzyć sukces inną miarą. Dla kogoś sukcesem może być już samo przełamanie się i rozpoczęcie nauki Aikido a ktoś inny za sukces uzna wysoki stopień. Możliwości może być tak wiele jak jest osób trenujących Aikido.
Mnie zastanawia coś jeszcze. Dlatego załóżmy, na tą chwilę, że teoretycznie sukcesem jest 1 dan. I teraz moje pytanie do Was: jak uważacie czy tak ujęty sukces jest dostępny dla każdego przeciętnego człowieka?
Czy każdy, poprzez wytężoną pracę nad sobą może to osiągnąć? Czy może potrzeba do tego czegoś więcej? Czegoś w rodzaju talentu, daru? Nie chodzi mi o wytrwałość, determinację czy zaangażowanie w trening, bo to jest nieodzowny składnik tak rozumianego sukcesu.
Offline
1 dan to jest rodzaj rzemiosla czyli umiesz prawidlowo wykonywac techniki tzn ze jest mozliwy do osiagniecia dla kazdego
Offline

Krzysiek pisze:
mi sie wydaje ze boken daje wiecej niz jo bo techniki sa oparte na mieczu ale zachecam do cwiczen technik przy ataku jo bo na ulicy latwiej o kij niz o miecz
chyba zaprzeczam sam sobie
techniki w których uke atakuje bokkenem mają obrazować np. kij baseballowy, patyk, czy chociażby naszą płotową sztachetę. Może to też być kij od szczotki. Przecież wiadomo że nikt teraz nie będzie latał z kataną po ulicy ;p
Offline
Strony: 1 2