Forum aikido, forum strony www.aikido.edu.pl

forum aikido forum
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki

Nie jesteś zalogowany.




#1 15-09-2011 00:30:23

sulaco33
1 kyu
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Aikikai
Zarejestrowany: 01-05-2010
Posty: 547

Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Jakiś miesiąc temu na jutubie pokazał się filmik promocyjny szkoły miecza Seimeido/Seimeijutsu:



Jakoś bardziej podchodzi mi iaido, choć - uprzedzając krytykę - wiem, że funkcje celu iaido i tego systemu są zupełnie inne.

Zdaję sobie sprawę, że dość trudno będzie się wypowiadać się na temat tego systemu na podstawie migawek z zaledwie jednego krótkiego filmiku, ale ciekawi mnie opinia forumowiczów, którym bliski jest japoński miecz.

Offline

 

Reklama



#2 15-09-2011 11:53:04

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Spodobało mi się jak ktoś bronił się kijem przeciwko mieczowi, osobiście preferuje kija, tym bardziej, że prawdopodobniej w tych czasach znajdzie się w ręku kij niż miecz smile a trening miecza to raczej sprawa hobby.


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#3 17-09-2011 21:27:14

MisterCz
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Yoshinkan Seiseikai
Zarejestrowany: 13-08-2011
Posty: 172

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

GMike pisze:

Spodobało mi się jak ktoś bronił się kijem przeciwko mieczowi, osobiście preferuje kija, tym bardziej, że prawdopodobniej w tych czasach znajdzie się w ręku kij niż miecz  a trening miecza to raczej sprawa hobby.

Tylko ten prosty "kij" to nie kij a bokuto smile (prosty boken, nieco cięższy od normalnego bokena, znacznie bardziej wytrzymały. Na filmie są bokuto wykonane z z chińskiego drzewa woskowego.)

Jeżeli chodzi o układy tachi uchi (czyli wszystkie elementy walki z partnerem), to w zasadzie tylko bokuto używamy smile

Teraz może coś napiszę o Seimeido. Wszystkie informacje o szczegółach stylu i jego twórcy znajdziecie tutaj

Z kolei co ja o tym styku myślę? Na początku było ciężko (trenowałem wcześniej parę lat Shinkendo) i musiałem parę rzeczy troche inaczej robić (nauczyć się innej logiki smile ), ten styl cierpiał też na choroby wieku nowopowstałego smile (Niektóre elementy zmieniały się co jakiś czas), lecz cały czas system był bardzo ciekawy, a jego stwórca (Sensei Sebastian Śliwiński), osobą bardzo doświadczoną, od której już wiele się nauczyłem i mam nadzieję jeszcze się wiele nauczyć.

Obecnie poradziłem sobie z wieloma problemami w praktykowaniu Seimeido, a i sam styl stał się lepszy i konkretniejszy. Ja osobiście cieszę się, że go ćwiczę,  a także jestem przeświadczony o jego skutecznośc... ale nie musicie wierzyć mi na słowo. Zawsze możecie przyjść sami i zobaczyć smile

Jeżeli po przeczytaniu artykułu w linku będziecie mieć jakieś pytania to postaram się na nie odpowiedzieć.

Ostatnio edytowany przez MisterCz (17-09-2011 21:28:05)

Offline

 

#4 17-09-2011 23:35:07

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Czyli w aikido nie używa się tylko JO (z parą do bokena)?


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#5 18-09-2011 18:42:00

MisterCz
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Yoshinkan Seiseikai
Zarejestrowany: 13-08-2011
Posty: 172

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

GMike pisze:

Czyli w aikido nie używa się tylko JO (z parą do bokena)?

Z tego co wiem to używa... Ale to na filmiku to nie Aikido smile

Offline

 

#6 20-09-2011 18:10:54

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Hm... Żeby coś konkretnego powiedzieć musiałabym zobaczyć kilka filmów i to na zwolnionych obrotach. Ale ogólnie wrażenia nie są złe, choć przyznam, że brak mi tu czegoś...


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#7 23-02-2012 16:22:38

MisterCz
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Yoshinkan Seiseikai
Zarejestrowany: 13-08-2011
Posty: 172

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Nie wiem do końca gdzie umieścić ten post. Tutaj wydaje mi się dobrym miejscem.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych na dwudniowe seminarium Seimeido pod kierunkiem
Sensei Sebastiana Śliwińskiego, twórcy i założyciela Seimeido Polska.

Seminarium odbędzie się 24 i 25 marca (sobota i niedziela) na
Hali Sportowej gimnazjum im. Czesława Miłosza w Mierzęcicach (42-460 woj. Śląskie)

Plan Seminarium

24 marca (sobota)
10.00 - 11.20 podstawy
11.50 - 13.40 battoho uchi, tanrenkata
16.00 - 18.00 techniki zaawansowane Seimeido

25 marca (niedziela)
10.30 - 11.30 przypomnienie dnia poprzedniego
11.45 - 12.45 trening indywidualny
13.00 - 15.00 egzaminy Menkyo
15.40 - 16.30 tameshigiri suburi
16.30 - 18.00 tameshigiri

Koszt udziału dla osób z poza organizacji wynosi : 65zł

Wszystkie opłaty należy dokonać najpóźniej do 22 marca 2012.

Na zgłoszenia od osób z poza naszych federacji czekamy do 20 marca 2012 pod adresem : sekretariat@seimeikan.pl

Szczegóły całej imprezy będą rozsyłane po indywidualnych zgłoszeniach.

http://img269.imageshack.us/img269/4664/seimeido2kopia.jpg

Jeżeli nie ćwiczysz miecza, jest to dla ciebie świetna okazja aby go poznać. Jeżeli zaś ćwiczysz miecz, to masz okazję inaczej na niego spojrzeć.

Serdecznie wszystkich zapraszam!

Więcej informacji na www.seimeikan.pl

Offline

 

#8 09-03-2012 19:08:36

Sensej Kamper
3 kyu
seizaseiza
Skąd: Nishio - NS
Zarejestrowany: 19-02-2011
Posty: 241

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

jak go oglądnołem to miałem tylko tendo pytanie: WTF?????

jako aikidoka myśli senseja Nishio to uderzanie klingą o klingę wogóle nie przeszło by przez myśl samurajowy, żeby się tak bronić...dla mnie jest to strasznie dziwne...


Krok po kroku, przejdziesz drogę, która liczy tysiąc mil.
Miyamoto Musashi

Offline

 

#9 10-03-2012 11:34:15

MisterCz
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Yoshinkan Seiseikai
Zarejestrowany: 13-08-2011
Posty: 172

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Sensej Kamper pisze:

jak go oglądnołem to miałem tylko tendo pytanie: WTF?????

jako aikidoka myśli senseja Nishio to uderzanie klingą o klingę wogóle nie przeszło by przez myśl samurajowy, żeby się tak bronić...dla mnie jest to strasznie dziwne...

Musisz wiedzieć Sensej Kamperze (jeżeli nie śledziłeś mojej dyskusji z El Zorro w dziale o mieczu smile ), że moje spojrzenie na miecz (a także spojrzenie szkoły miecza której się uczę), jest w bardzo dużym stopniu odmienne nie tylko od tego co pokazuje Sensei Nishio, ale także od Iaido ogólnie.

A propo uderzania klingą o klingę, to wychodzimy z założenia, że najważniejsze dla człowieka jest jego życie, a nie jego miecz. Jeżeli ja wyprowadzam cięcie na przeciwnika, a on jest w takim dystansie, że nie może zejść, to co ma zrobić? Blokuje się mieczem. Fakt, że katana z czasem będzie w coraz gorszym stanie ale znasz jakiekolwiek narzędzie (bo miecz jest również narzędziem), które nie traci swoich właściwości z czasem?

Uważam, że bardzo ciekawym doświadczeniem byłoby dla ciebie odwiedzić takie seminarium. Być może sprawiłoby, że inaczej spojrzałbyś na miecz japoński.

Offline

 

#10 10-03-2012 11:44:35

El Zorro
gość
seiza

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

sęk w tym, że wasze spojrzenie na miecz jest odmienne od jakiejkolwiek szkoły władania mieczem.

Powiedz to samurajowi, że jego miecz jest mniej ważny od jego życia. Może gdyby Ci odpowiedział zrozumiałbyś, dlaczego walka samurajów nie przypominała seimeido

 

#11 10-03-2012 16:53:03

MisterCz
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Yoshinkan Seiseikai
Zarejestrowany: 13-08-2011
Posty: 172

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

El Zorro pisze:

Powiedz to samurajowi, że jego miecz jest mniej ważny od jego życia. Może gdyby Ci odpowiedział zrozumiałbyś, dlaczego walka samurajów nie przypominała seimeido

Wybacz El Zorro, ale moim zdaniem zanadto gloryfikujesz postać samuraja. To tak samo jakbyś stwierdził, że średniowieczny rycerz był wzorem cnót, praw i obowiązków i uważał, ze jego broń ważniejsza jest od jego życia. Nie przeczę, że idea jest szczytna, lecz to nie idea walczy, nie idea zabija i nie idea zwycięża bądź przegrywa. Zawsze jest to człowiek...

Byłoby mi bardzo miło gdybyś El Zorro pojawił się na seminarium (wydaje mi się, że mieszkasz na śląsku, a przynajmniej w okolicach). Uważam, że nic nie tracisz, a może dopuścisz też inne spojrzenie na miecz. Ewentualnie też uświadomisz nam jak bardzo się wszyscy mylimy... smile

PS:

sęk w tym, że wasze spojrzenie na miecz jest odmienne od jakiejkolwiek szkoły władania mieczem.

Popatrz sobie np. na battodo, battojutsu, kenjutsu, kendo, toyama ryu, kashima ryu...
Może tez jest tak, że to nie my różnimy się od wszystkiego co jest, tylko po prostu ty jeszcze  El Zorro, wielu rzeczy nie poznałeś.

Offline

 

#12 10-03-2012 17:11:19

El Zorro
gość
seiza

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Nie, chwała Bogu nie mieszkam na śląsku.

Z pewnością wielu rzeczy nie wiem, ale porównywanie seimeido do kendo czy kashimy świadczy tylko o twojej ignorancji. bardzo chętnie bym udowodnił to, że się mylicie, ale najpierw trzeba by żebyście dopuścili do siebie ta możliwość. Nie wątpię w wasze przekonanie o własnej słuszności i wspaniałości, ale wybaczcie spojrzenie na miecz samurajski jest jedno. Oczywiście ćwiczcie co tam tylko chcecie, ale to trochę nie poważne.

 

#13 10-03-2012 17:45:25

Sensej Kamper
3 kyu
seizaseiza
Skąd: Nishio - NS
Zarejestrowany: 19-02-2011
Posty: 241

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

MisterCz pisze:

Sensej Kamper pisze:

jak go oglądnołem to miałem tylko tendo pytanie: WTF?????

jako aikidoka myśli senseja Nishio to uderzanie klingą o klingę wogóle nie przeszło by przez myśl samurajowy, żeby się tak bronić...dla mnie jest to strasznie dziwne...

A propo uderzania klingą o klingę, to wychodzimy z założenia, że najważniejsze dla człowieka jest jego życie, a nie jego miecz. Jeżeli ja wyprowadzam cięcie na przeciwnika, a on jest w takim dystansie, że nie może zejść, to co ma zrobić? Blokuje się mieczem. Fakt, że katana z czasem będzie w coraz gorszym stanie ale znasz jakiekolwiek narzędzie (bo miecz jest również narzędziem), które nie traci swoich właściwości z czasem?

jak byś coś takiego powadział samurajowi, że miecz jest mniej ważny od jego życia to prawdopodobnie skrucił by cię o głowe. bo dla samuraja miecz to była jego dusza do tego był uczony jak w takich sytułacjach sobie radzić. może zdarzała się, że miecz z mieczem się zdeżył ale w tych sytułacach samuraj posłygiwał się zasłonami. nawet pod czas bitw nie dochodziło do uszkodzeń klingi miecza. jak się dzisaj ogląda wystawy starych mieczy samurajskich to nie widać na nich sladów uszkodzen klingi. co do tego pierszego pytania to odpowieć jest jeszcze proszcza: SAMURAJ BYŁ UCZONY, ŻEBY NIE DOPUSZCZAĆ DO TAKICH SYTUŁACJI.

dwa razy uczesniczyłem w seminarich aikibudo gdzie walczono bokenami i nie zaważymeł, że by nawet w tej szkole było zdeżenia mieczy klingami. tylko bardziej praca nad dystasem i zasłonami.

jak byś chciał to zapraszaym na staż forumowy i wtedy możemy lepiej podyskutować nad tym jak powino się pracować mieczem.


Krok po kroku, przejdziesz drogę, która liczy tysiąc mil.
Miyamoto Musashi

Offline

 

#14 10-03-2012 18:54:05

MisterCz
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Yoshinkan Seiseikai
Zarejestrowany: 13-08-2011
Posty: 172

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Sensej Kamper pisze:

jak byś chciał to zapraszaym na staż forumowy i wtedy możemy lepiej podyskutować nad tym jak powino się pracować mieczem.

Przyznam, że coraz częściej myślę o tym aby wybrać się do was na taki staż. Moglibyśmy przedyskutować/przećwiczyć nie tylko Aikido, lecz również "pobawić" się mieczem smile Jestem pewny, że możemy dojść do bardzo wielu ciekawych wniosków...
Jeżeli zaś ty bądź El Zorro (albo ktokolwiek inny) byłby zainteresowany seminarium to serdecznie zapraszam. (Jest możliwość przenocowania na miejscu!)

Offline

 

#15 10-03-2012 19:19:13

Sensej Kamper
3 kyu
seizaseiza
Skąd: Nishio - NS
Zarejestrowany: 19-02-2011
Posty: 241

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

MisterCz nie ma co się zastanawiać czy jechać na staż. ja już byłem na tego typu stażach już dwarazy i zasze było wesoło i było z kim pocwiczyć....zapraszam serdecznie...


Krok po kroku, przejdziesz drogę, która liczy tysiąc mil.
Miyamoto Musashi

Offline

 

#16 11-03-2012 12:43:48

michalm
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 30-10-2011
Posty: 40

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Co do troski o ostrze to ona zaczynała się w kuźni.
Były różnie geometrie ostrza zależnie od tego czy posiadacz miał chlastać chłopów na ryżowisku czy zbrojnych na polu bitwy.
geomeria ostrza

Podejrzewam, że miecze z wystaw NIGDY nie widziały pola bitwy bo ich tam nie zabierano. To była broń paradna, która nie wytrzymałaby uderzenia naginatą czy może samuraj zasłoniłby miecz sobą?

Offline

 

#17 11-03-2012 14:15:05

Sensej Kamper
3 kyu
seizaseiza
Skąd: Nishio - NS
Zarejestrowany: 19-02-2011
Posty: 241

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

michalm w krwsti podejżewan się mogę z tobą zgodzić.
tylko mi chodzi, że w okresie średnowiecznej Japonii miecze był robione jednocześnie do parady i jak do walki...bo za miecz z najleprzej kuźni w Japonii można było w tym okresie kupic całą wioskę...
dopiero produkcjia masowa moczy w okresie II wojny światowej spowodowała spowodowała spadek jakości miecza...niektóry oficerowie wymieniali głownie mieczy kutych mechanicznie na głownie starych mieczy samurajskich...to w tym okresie wedłuk mnie w Japonii pojawiły się miecze paradne...
Jeżeli chodzi o miecze, które są wystawiane w muzełach to na pene nie które egzempaże brały udział czyny w bitwach lub były światkami pojednykow dwóch samurajów...tego się nigdy nie dowiemy...

raz nawet miałem okazje zobaczyć miecz japoński oficerski z okresu II wojny światowej...taki miecz jest bardzo prosto rozpoznać, bo na głowni ma wybity numer seryjny...

Ostatnio edytowany przez Sensej Kamper (11-03-2012 14:30:45)


Krok po kroku, przejdziesz drogę, która liczy tysiąc mil.
Miyamoto Musashi

Offline

 

#18 14-03-2012 10:54:11

Seiseikai
początkujący
seiza
Skąd: południowa Polska
Zarejestrowany: 15-03-2011
Posty: 31
Serwis

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Jestem raczej obserwatorem jak już wcześniej pisałem ale nie mogę się zgodzić z tym, że wyśmiewacie El Zorro i Sensej Kamper Seimeido i to tylko dlatego , że nie jest to miecz , który wy trenujecie.
Trenowałem kiedyś kilka lat Iaido jednak, gdy zacząłem trenować Kenjutsu, Battojutsu, Toyama Ryu, Shinkendo, Katori Shinto Ryu i teraz  Seimeido to nie da się zauważyć , że wszystkie są do siebie bardzo podobne i jedynie nie pasuje do nich Iaido i to co często nazywane jest miecz Aikido.
Zatem

El Zorro pisze:

sęk w tym, że wasze spojrzenie na miecz jest odmienne od jakiejkolwiek szkoły władania mieczem

.
Na podstawie mojej wiedzy i ponad 20 letniego doświadczenia stwierdzam , że jest zupełnie odwrotnie no chyba, że pisząc „wasze” miałeś na myśli wasze spojrzenie smile

Zapewne i tak was nie przekonam tym co napiszę jednak muszę się wypowiedzieć w niekończących się dyskusjach na temat bloków, zasłon i samurajów itd. ….
Na początku może będzie trochę chaotycznie ale będzie się rozjaśniać.

Ludzie od zarania dziejów na etapie swojej ewolucji dochodzili w różnych miejscach ziemi do tych samych odkryć wykorzystując daną dziedzinę aż do osiągnięcia doskonałości.
Jeżeli przyjmiemy , że to fakt niezaprzeczalny to będzie łatwiej wszystko zrozumieć.

Porównajmy zatem kilku wojowników :
Wikinga pierwszego panującego na lądzie i wodzie, Rycerza , Tatara mongolskiego króla stepów i Samuraja. Można powiedzieć śmiało , że ich techniki walki diametralnie się od siebie różniły i jest to prawdą. Więc co ich łączy ?
Wszyscy byli wojownikami, każdy panował niepodzielnie przez setki lat , a  to dowód na skuteczność ich walk. Każdy kierował się swoim honorowym kodeksem, każdy bardzo dobrze posługiwał się białą bronią w przypadku Wikinga i Rycerza mieczem, a Tatara i Samuraja szablą.
Biorąc pod uwagę wasze dywagacje to tylko samuraj wolał dać się zabić niżeli użyć swojego oręża do zablokowania/zasłonięcia/sparowania cięcia przeciwnika ….. dlaczego uważacie , że samuraj w tym względzie różnił się od innych ?  Przecież to niedorzeczność !
Porównując miecz Wikinga i katanę to dłuższy i bardziej skomplikowany proces wytwarzania był u Wikingów , a więc z obawy na ewentualne szczerbienia nie powinni oni stosować bloków. Było to rosłe chłopiska używający jako zbroi czegoś na wzór wiskozy i lekkiej kolczugi więc w porównaniu do ciężkiej yoroi i masy samuraja byli na polu walki szybsi od niego. Tym bardziej powinni używać „załon” ponieważ na uzbrojeniu mieli jeszcze tarcze.
Na zwykłą logikę , bez przedstawiania historycznych dowodów można udowodnić , że samuraj w walce blokował kataną cięcia.

Samuraj nie walczył jedynie kataną, jego podstawowym uzbrojeniem było :
Yumi łuk, Hanbo – coś na wzór bejsbola nabitego ćwiekami, Naginata –podobne do halabardy i katana.
Dlaczego akurat

Sensei Kamper pisze:

bo dla samuraja miecz to była jego dusza

.
Będąc w Japonii nie raz o to pytałem i odpowiedź zawsze była jedna, że to nie prawda i możesz sobie to włożyć między bajki wymyślone przez Europejczyków.
Każdej z powyższych broni używał równie często i skutecznie jak katany, która służyła do walki w krótkim dystansie.
Japończycy z natury to ludzie, którzy bardzo cenią i mają szacunek do ciężkiej pracy i dlatego do szabli podchodzili z największym respektem i szacunkiem ponieważ Yumi, hando czy naginatę wykonywało się w parę dni, na katanę trzeba było poświęcić min. parę tygodni.

Dlatego

Sensej Kamper pisze:

jak byś coś takiego powadział samurajowi, że miecz jest mniej ważny od jego życia to prawdopodobnie skrucił by cię o głowe.

.
To kompletna bzdura smile

Przeczytałem w waszych wypowiedziach, że katana kosztowała pół wioski ….
To wielka nieścisłość.
Byli bardzo bogaci, mniej, średnio oraz bardzo biedni samurajowie. Jeżeli by tak było to jak to możliwe, że ci co chodzili w obdartych tabi posiadali katany ? To pytanie retoryczne i proszę nie piszcie mi , że kiedyś byli bogaci i los się odwrócił bo w takich przypadkach odbierali sobie życie i po zawodach.
Wyjaśnienie jest bardzo prozaiczne i jest identyczne z dzisiejszymi czasami.
Można kupić katanę za 300zł, można kupić za 75 tyś zł. Różnica dziś jak i kiedyś polegała na tym, że sama klinga to w każdym przypadku zbliżony koszt wykonania ponieważ nie zależnie od kąta natarcia , hamonu itd. do jej wykonania potrzebna jest taka sama ilość czasu i nakładu pracy. Koszty rosną dopiero przy produkcji : seppa, habaki, tsuba, fushi, kashira, saya, tsuka itd.
Można było użyć zwykłego metalu, taniego drewna, skóry z krowy i kiepskiego sageo. A można też było wykorzystać złoto, skórę nie z rekina ale z płaszczki i najwyższej jakości bawełnę. Dodatkowe koszty rosły jeżeli wykorzystywano wzory zastrzeżone należące do najwybitniejszych płatnerzy.

Identycznie mają się do tego miecze z okresu II wojny , o których pisał Sensej Kamper.
Shin-gunto, tudzież Kyu-gunyo tylko 20%  były wykonywane maszynowo reszta nadal pozostawała ręczną robotą tyle tylko , że skracano czas wykonywania o połowę. I nie posiadały one numerów seryjnych tylko w przypadku niższego szczebla oficerskiego te same nr nadania jak dzisiejsza broń osobista każdego oficera.

Idąc dalej musimy wziąć pod uwagę końcówki występujące w nazwach poszczególnych szkół walki jak „do” i jutsu. Gdzie „do” odnosi się do drogi pokoju i harmonii, która nie miała nic wspólnego z realna walką na polu bitwy , a „jutsu” to typowe style batalistyczne.
Taka sztuka walki jak Iaido ma coś w sobie i trenuje ja tysiące ludzi na świecie ale to nie znaczy, że ma ona coś wspólnego z realną walka jaką toczył na polu bitwy samuraj. Jej powstała określa się na okres Edo , który charakteryzował się ponad 200 letnim pokojem.
Dlatego też można bez wątpienia przyjąć , że drobiazgowe ułożenie sageo wzdłuż saya przed rey, niesamowicie precyzyjne chiburi czy bardzo dokładnie wykonane maygeri na obi ma wielkie znaczenie. I tożsamo należy stwierdzić, że dla szkół o typowo batalistycznej charakterystyce nie ma to większego znaczenia.

W magazynie

Sztuki Walki nr.2 z 2011 pisze:

autor pisze : Pierwszy raz do czynienia z japońską szermierką miałem przed dziewięćdzie¬siątym rokiem na seminarium kenjutsu z mistrzem Kumorą, a od tamtego czasu miałem okazję trenować wiele stylów, między innymi: kenjutsu, iaijutsu, Ka¬tori Shinto ryu, Toyama ryu, kendo oraz shinkendo. Swoją własną ideę przedsta¬wiłem w maju 2010 roku sensei Kumora w Kurihamie, który całe życie poświęcił kenjutsu. Sensei Kumora zaaprobował ją oraz pomógł mi w dopracowaniu ogól¬nych założeń, dzieląc się swoją wiedzą i umiejętnościami. Tak właśnie powstało seimeido i seimeijutsu.

.

Z tego cytatu jasno wynika, że Seimeido nie jest niczym nowym co podkreśla Sensei Śliwiński tylko składa się z elementów istniejących od setek lat stylów walki mieczem.
A w takim razie nie macie prawa twierdzić, że to nie jest szkoła tradycyjnej walki samurajów.
Mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że Sensei Śliwiński jest jednym z nielicznych osób w Polsce , który był uczony przez japońskiego mistrza miecza.
W przeciwnym razie z całym szacunkiem to wy stosujecie ignorancję w stosunku do Semeido i MisterCz.

Poniżej przedstawiam zdjęcie, które znalazłem w necie:
Hanshi Kumora 7dan Kenjutsu ze swoim uczniem Sensei Śliwiński na swoim dojo w Japonii.
http://img717.imageshack.us/img717/2628/35101764.jpg
W tle widzicie Yoroi , którą nosił samuraj w walce i dzięki niej niczym nie odbiegał od szybkości rycerza więc teorię o większej swobodzie też można wsadzić między bajki. Najlżejsza Yoroi jaką widziałem miała 25kg … a średnia waga dla Japończyka to 65kg czyli waga zbroi średnio to 38% jego masy ciała więc proporcjonalnie jest to więcej niż kolczuga wikinga czy zbroja rycerza do ich średniej masy ciała.
W takich okolicznościach twierdzenie , że samuraj nie używał  klingi do blokowania cięć to po prostu brak wiedzy w tym temacie.

Jak się pójdzie na wystawę historycznych szabel samurajskich to aż się nie chce wierzyć jak fantastycznie zachowane są egzemplarze nawet kilkuset letnie. Jednak patrząc na nie widać , że są one cieńsze i chudsze od tych , które znamy. Powód jest tylko jeden po każdej walce gdy jednak katana się szczerbiła zajmował się nią szlifierz dlatego katany po wielu szlifach zmieniały wagę i rozmiary. Nie używano do walk w ogóle katan rodowych tych , które przekazywano z rąk do rąk.
 
MasterCz uważam, że błędnie rozumujesz chociażby temat „kote men do” .
Ponieważ Sensei Nishio był wielkim mistrzem aikido i jednym z niewielu mistrzów tradycyjnej szkoły , który wyodrębnił własny styl walki. Ale nie trenował on walki mieczem co stwierdza między innymi w swoim wywiadzie z 1983r.
Praktykowanie miecza , które wyniósł z nauk O`Sensei było jedną z dróg do poprawy technik Aikido. Dlatego nie możesz oceniać „kote men do” w charakterze sensowności wojennej walki tylko jako element pozwalający na osiągnięcie np.: lepszego dystansu czy timingu dla aikido.

Kolejna sprawa to proszę wybaczcie panowie ale rozmowa , którą prowadzicie w temacie geometrii prawidłowego cięcia jeżeli nigdy nie wykonywaliście tameshigiri czy zasadności bloków zamiast zasłon lub o tachiuchi bądź kumitachi gdy nie praktykujecie takich form walki (i nie mówię tu o krótkich formach cięcie/blok/kontratak tylko o długich formach walki lub walki z dwoma przeciwnikami lub nitoryu) przypomina trochę rozmowę ze ślepcem o kolorach.
Dlatego proponuje spróbować tego chociażby na wspomnianym tu seminarium aby mieć podstawę do dalszej rozmowy.
Zakładając , że uczestniczyli byście w takim seminarium nie musi to oznaczać, że nie mielibyście nadal racji może upewniło by to was w swoich dotychczasowych osądach może nie jedno jest pewne, że wówczas wasze opinie były by poparte praktyką.
Choć jak do tej pory osoby , które przychodziły na seminarium Seimeido z takich szkół jak Nishio czy Iaido zgadzały się z zasadnością tego systemu, kilka osób zostało na dobre po takim seminarium.

W ubiegłym roku byłem świadkiem demonstracji Seimeido na embu w Rosji i Japonii. W Obu tych miejscach w demonstracji uczestniczył również ktoś z Nishio , Battojutsu i Kenjutsu. Seimeido zdobyło uznanie głównie ze strony japońskich mistrzów , którzy stwierdzili, że przypomina to pierwotne formy walki mieczem.

Powiem wam , że z my głównie europejczycy jesteśmy nazywani gajdzin  bo staramy się być bardziej japońscy niż oni sami. To bardzo duży minus , przez który jesteśmy często powodem do drwin ze strony tych dzięki którym robimy to co robimy.
Często jakiś europejski sensei nie posiada odpowiedniej wiedzy i wtedy wypełnia ja mistycyzmem, religią, zasadami, które rzekomo charakteryzują japońskich stwórców.
Niestety aby przekonać się , że takie myślenie jest błędne trzeba jeździć do źródła i tam trenować.

Konkludując.
Nie zależy mi na tym czy was przekonałem czy nie ponieważ dla mnie liczy się to co robie i co już do tej pory osiągnąłem.
Proszę jednak abyście podchodzili z należytym szacunkiem do tego czego nie znacie jak Seimeido.
W wypowiedziach MisterCz nie znalazłem drwin i wyśmiewania się ze sztuki walki jaką wy trenujecie , a jedynie prośbę i pytania o wyjaśnienia różnych kwestii.

Świat jest bardzo wielki , wystarczająco wielki na to aby mogli na nim robić to co lubią, co kochają i w co wierzą tacy ludzie jak wy, my i oni.
Szanujmy się i tych , którzy podtrzymują tradycje samurajów i bądźmy otwarci na wszystko co jest dla nas inne i nowe zanim tego nie spróbujemy.

Przepraszam za tasiemca.
Mam nadzieję, że nie zanudziłem wink
     
PS. Wszystkie użyte w moim poście nazwy, cytaty, wywiady, zdjęcia i tezy są ogólnie dostępne w Internecie jak i na stronach japońskich szkół.

Ostatnio edytowany przez Seiseikai (14-03-2012 11:17:17)

Offline

 

#19 14-03-2012 12:20:42

michalm
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 30-10-2011
Posty: 40

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Wiem, że to co linkuję to hollywood ale wysokobudżetowy i  trzymający sie kupy jeśli chodzi o tło historyczne

wiem, że to nie katany a bokeny ale  w okolicy 1'50 są twarde bloki.
Nie sądzę, że japonczyk mogąc upokorzyć bardziej nie blokując tylko robiąc "zasłony" nie zrobiłby tego

Offline

 

#20 14-03-2012 13:21:28

El Zorro
gość
seiza

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

smile

 

#21 14-03-2012 14:19:56

michalm
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 30-10-2011
Posty: 40

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

lubie ten film

Offline

 

#22 14-03-2012 14:28:46

sulaco33
1 kyu
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Aikikai
Zarejestrowany: 01-05-2010
Posty: 547

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

michalm pisze:

lubie ten film

Ja wiem, że to hollywoodzka bzdura, pełna patosu z jednej strony oraz niedociągnięć i niedorzeczności i takich tam z drugiej, ale po prostu uwielbiam ten film.

Widziałem ostatnio "13 zabójców" - kawał fajnego kina samurajskiego.

Offline

 

#23 14-03-2012 14:31:23

El Zorro
gość
seiza

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Seiseikai pisze:

Jestem raczej obserwatorem jak już wcześniej pisałem ale nie mogę się zgodzić z tym, że wyśmiewacie El Zorro i Sensej Kamper Seimeido i to tylko dlatego , że nie jest to miecz , który wy trenujecie.

bardzo przepraszam, ale prosze nie wypisywać pod naszym adresem kłamstw. Nie wyśmiewamy się z czegoś tylko dlatego, że jest odmienne od tego co ćwiczymy. Nie zauważyłem, żebyśmy wyśmiewali kendo, kenjiutsu czy jakikolwiek inny styl walki walki mieczem, więc kryterium inności od tego co my ćwiczymy zupełnie odpada. Ponad to z seimeido jedynie weszliśmy w polemikę, co najwyżej niepoważne jest zachowanie pewnych osób.

Seiseikai pisze:

Trenowałem kiedyś kilka lat Iaido jednak, gdy zacząłem trenować Kenjutsu, Battojutsu, Toyama Ryu, Shinkendo, Katori Shinto Ryu i teraz Seimeido to nie da się zauważyć , że wszystkie są do siebie bardzo podobne i jedynie nie pasuje do nich Iaido i to co często nazywane jest miecz Aikido.

Ciężko, żeby kashima wywodząca się z pola bitwy, gdzie samurajowie nosili zbroje była tym samym co iaido, które zakłada walkę bez niej. Skoro znasz się na tym to chyba nie powinno Cie to dziwić?

Seiseikai pisze:

Porównajmy zatem kilku wojowników :
Wikinga pierwszego panującego na lądzie i wodzie, Rycerza , Tatara mongolskiego króla stepów i Samuraja. Można powiedzieć śmiało , że ich techniki walki diametralnie się od siebie różniły i jest to prawdą. Więc co ich łączy ?
Wszyscy byli wojownikami, każdy panował niepodzielnie przez setki lat , a  to dowód na skuteczność ich walk. Każdy kierował się swoim honorowym kodeksem, każdy bardzo dobrze posługiwał się białą bronią w przypadku Wikinga i Rycerza mieczem, a Tatara i Samuraja szablą.
Biorąc pod uwagę wasze dywagacje to tylko samuraj wolał dać się zabić niżeli użyć swojego oręża do zablokowania/zasłonięcia/sparowania cięcia przeciwnika ….. dlaczego uważacie , że samuraj w tym względzie różnił się od innych ?  Przecież to niedorzeczność !

Być może tego nie wiesz, ale w nauce, jakiejkolwiek, kiedy zestawiamy dane ze sobą to muszą one być odpowiednio do siebie dobrane. Porównywanie Samuraja z wikingiem i rycerzem jest karygodnym i niedopuszczalnym błędem. Nie można np. w antropologii przeprowadzać badań na grupie osób, w której znajduje się japończyk, europejczyk i nigeryjczyk i na podstawie tak przeprowadzonych badan wyciągać wnioski. To jest niedpouszczalny błąd i takie porównanie z czystego naukowego punktu widzenia nie można brać poważnie.

Seiseikai pisze:

Porównując miecz Wikinga i katanę to dłuższy i bardziej skomplikowany proces wytwarzania był u Wikingów , a więc z obawy na ewentualne szczerbienia nie powinni oni stosować bloków. Było to rosłe chłopiska używający jako zbroi czegoś na wzór wiskozy i lekkiej kolczugi więc w porównaniu do ciężkiej yoroi i masy samuraja byli na polu walki szybsi od niego. Tym bardziej powinni używać „załon” ponieważ na uzbrojeniu mieli jeszcze tarcze.
Na zwykłą logikę , bez przedstawiania historycznych dowodów można udowodnić , że samuraj w walce blokował kataną cięcia.

bez przedstawienie dowodów można udowodnić, sam sobie panie Seiseikai przeczysz. To zdanie jest nie logiczne. Otóż i tu znowu odwołam się do nauki, aby udowodnić prawdziwość jakiejkolwiek tezy potrzebne są dowody. Na zwykłą logikę to ludzie myśleli kiedyś, że ziemia jest płaska. A jednak znalazły się DOWODY, że nie. 

Ponad to, czy wam się wydaje, że my z Sensejem Kamperem uważamy, że nigdy nie dochodziło do kontaktu z ostrzem przeciwnika? Że dwa samurajskie miecze nigdy się nie spotkały? Bardzo przepraszam, nie jesteśmy autorami podobnych bzdur. Jednakże ostrze było zbudowane w taki sposób, że należało ciąć inną stroną, zaś inną stroną przeciwstawiać się ostrzu przeciwnika. Czy zdażało się, że samuraj starł się z innym ostrzem? Wysoce prawdopodbne, że tysiące razy. Tylko, że z tego elementu którego powinno się unikać, nie powinno się robić podstawy do sposóbu kontaktu dwóch mieczy.

 

Seiseikai pisze:

Sensei Kamper pisze:

bo dla samuraja miecz to była jego dusza

.
Będąc w Japonii nie raz o to pytałem i odpowiedź zawsze była jedna, że to nie prawda i możesz sobie to włożyć między bajki wymyślone przez Europejczyków.
Każdej z powyższych broni używał równie często i skutecznie jak katany, która służyła do walki w krótkim dystansie.
Japończycy z natury to ludzie, którzy bardzo cenią i mają szacunek do ciężkiej pracy i dlatego do szabli podchodzili z największym respektem i szacunkiem ponieważ Yumi, hando czy naginatę wykonywało się w parę dni, na katanę trzeba było poświęcić min. parę tygodni.

Seiseikai pisze:

Sensei Kamper pisze:

jak byś coś takiego powadział samurajowi, że miecz jest mniej ważny od jego życia to prawdopodobnie skrucił by cię o głowe.

.
To kompletna bzdura smile

Kurcze to może niech się japończycy kłócą bo co jeden to twierdzi co innego smile wybacz ale jednak pozostane przy tym co usłyszałem gdy sam zadawałem im pytania smile
A z tą kompletną bzdurą, to dlatego, że Ty tak mówisz? Wybacz, znam takich których uważam za większy autorytet i zaufam im, choć w żaden sposób nie odbieram Ci prawa do własnego zdania.



Seiseikai pisze:

Ale nie trenował on walki mieczem co stwierdza między innymi w swoim wywiadzie z 1983r.
Praktykowanie miecza , które wyniósł z nauk O`Sensei było jedną z dróg do poprawy technik Aikido. Dlatego nie możesz oceniać „kote men do” w charakterze sensowności wojennej walki tylko jako element pozwalający na osiągnięcie np.: lepszego dystansu czy timingu dla aikido.

Co do kote men do to oczywiście racja, co jakby ktoś nie zauważył sam mówiłem, ale szanowny panie Seiseikai, proszę czytać ze zrozumieniem. Nishio sensei nie praktykował miecza? A 8 dan w iaido i 3 w kendo? Ponad to właśnie dlatego zaczął praktykowac miecz, ponieważ nie nauczył się go od O'senseia, więc powyższy wywód jest nie prawdziwy.

Seiseikai pisze:

Kolejna sprawa to proszę wybaczcie panowie ale rozmowa , którą prowadzicie w temacie geometrii prawidłowego cięcia jeżeli nigdy nie wykonywaliście tameshigiri czy zasadności bloków zamiast zasłon lub o tachiuchi bądź kumitachi gdy nie praktykujecie takich form walki (i nie mówię tu o krótkich formach cięcie/blok/kontratak tylko o długich formach walki lub walki z dwoma przeciwnikami lub nitoryu) przypomina trochę rozmowę ze ślepcem o kolorach.
Dlatego proponuje spróbować tego chociażby na wspomnianym tu seminarium aby mieć podstawę do dalszej rozmowy.

Możesz mi powiedzieć na jakiej to podstawie wywnioskowałeś, że nie praktykujemy kumitachi? Zarzucasz nam ignorancję, próbując zrobić z nas kogoś kto nigdy nie ćwiczył itd. czekam niecierpliwie kiedy dowiem się, że nigdy w ręce nie trzymałem bokena wink Co do tameshigiri, to chyba powinieneś wiedzieć czym była i do czego służyła. No właśnie rozmowa z wami przypomina mi bardzo rozmowę ze ślepcem o kolorach. Wasze tezy, choć pewnie wy odczytujecie to podobnie, coraz bardziej przekonują mnie o waszej nieznajomości tematy.


Seiseikai pisze:

Nie zależy mi na tym czy was przekonałem czy nie ponieważ dla mnie liczy się to co robie i co już do tej pory osiągnąłem. Świat jest bardzo wielki , wystarczająco wielki na to aby mogli na nim robić to co lubią, co kochają i w co wierzą tacy ludzie jak wy, my i oni.
Szanujmy się i tych , którzy podtrzymują tradycje samurajów i bądźmy otwarci na wszystko co jest dla nas inne i nowe zanim tego nie spróbujemy.

W tej wypowiedzi zgadzamy się z sobą całkowicie  100% smile

Seiseikai pisze:

Proszę jednak abyście podchodzili z należytym szacunkiem do tego czego nie znacie jak Seimeido.
W wypowiedziach MisterCz nie znalazłem drwin i wyśmiewania się ze sztuki walki jaką wy trenujecie , a jedynie prośbę i pytania o wyjaśnienia różnych kwestii.

Jeżeli rzeczywiście uważasz, że jego wypowiedzi takie były, to widać czytamy chyba inne fora.

 

#24 14-03-2012 22:52:28

Seiseikai
początkujący
seiza
Skąd: południowa Polska
Zarejestrowany: 15-03-2011
Posty: 31
Serwis

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

El Zorro pisze:

Ponad to, czy wam się wydaje, że my z Sensejem Kamperem uważamy, że nigdy nie dochodziło do kontaktu z ostrzem przeciwnika?

Tak !
we wszystkich waszych dotychczasowych postach dotyczących tematu tak właśnie piszecie, a nawet wprost Sensej Kamper pisze, że samuraj wolał zginąć niż zniszczyć swoja katanę , która kosztowała całą wioskę smile
Ale miło przeczytać, że po raz pierwszy przyznajesz , że takie sytuacje miały miejsce.

Jak napisałem nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać i zgadzam się, że każdy ma prawo do swojego zdania.

Ale bardzo zainteresowały mnie dwa aspekty w twojej odpowiedzi i proszę cię o szerszą odpowiedź.
1.

El Zorro pisze:

... ostrze było zbudowane w taki sposób, że należało ciąć inną stroną, zaś inną stroną przeciwstawiać się ostrzu przeciwnika.

Mamy trzy główne krawędzie na katanie, a mianowicie : ha, mune i shinogi. W swojej wypowiedzi stwierdzasz , że jedna strona(krawędź) służyła do cięć zaś inną stroną przeciwstawiać się ostrzu przeciwnika... ok.
Krawędź tnąca to "ha" zatem "przeciwstawimy się ostrzu" jedną z pozostałych krawędzi.
Aby nie komplikować prosty przykład :
Pozycja chudan kamae wszystko w linii centralnej, katana trzymana ostrzem w dół.
Wykonujemy kasumi jodan, zasłaniamy się przed atakiem shoumen giri na głowę.
Którą krawędź według tego co napisałeś powinieneś użyć do "przeciwstawienia się ostrzu przeciwnika" ?

Tu proszę cię o prostą odpowiedź na tym konkretnym nieskomplikowanym przykładzie jestem ciekaw twojej opinii. 


2.

El Zorro pisze:

Czy zdażało się, że samuraj starł się z innym ostrzem? Wysoce prawdopodbne, że tysiące razy. Tylko, że z tego elementu którego powinno się unikać, nie powinno się robić podstawy do sposóbu kontaktu dwóch mieczy.

Jeżeli dobrze cię rozumiem to stwierdzasz, że podstawą w Seimeido jest kontakt dwóch mieczy na ostrzach.
Rozumiem , że odbyłeś przynajmniej kilka treningów Seimeido , że tak twierdzisz ....
Jeżeli nie to proszę abyś napisał na podstawie czego tak twierdzisz ?
Ponieważ twórca Seimeido w żadnym ze swoich artykułów nie stwierdził , że coś takiego stanowi podstawę dla Seimedo , ba nawet w odniesieniu do jakieś jej najmniejszą części. Mało tego nie wynika to z żadnych jego tekstów, artykułów czy wywiadów.

Rozumiem , że taką tezę wysnułeś nie na potrzebę poparcia swoich domysłów dlatego
tu kolejna moja prośba abyś powołał się na konkretny fragment, wywiad czy artykuł na podstawie, którego wyciągnąłeś taka tezę.

To też bardzo proste nieskomplikowane pytanie.

Offline

 

#25 15-03-2012 11:32:22

El Zorro
gość
seiza

Re: Seimeido - polski system walki mieczem/szablą japońską

Seiseikai pisze:

El Zorro pisze:

Ponad to, czy wam się wydaje, że my z Sensejem Kamperem uważamy, że nigdy nie dochodziło do kontaktu z ostrzem przeciwnika?

Tak !
we wszystkich waszych dotychczasowych postach dotyczących tematu tak właśnie piszecie, a nawet wprost Sensej Kamper pisze, że samuraj wolał zginąć niż zniszczyć swoja katanę , która kosztowała całą wioskę smile

wielce przykre jest, że umiejętność czytania ze zrozumieniem zanikła u was. A czy zasłona o których pisaliśmy wcześniej nie zakłada kontaktu z ostrzem? To, że samuraj cenił swój miecz oznacza, że go nie używał? To może wyjaśnię Ci to czego nie zrozumiałeś w poście Sensej Kampera. MisterCz napisał, że katana to tylko narzędzie, które jest mniej ważne od życia. Sensej kamper odpowiedział, że miecz samurajski(no bo katana to jeszcze nie miecz samurajski) był dla niego wart tyle samo co życie. Dyskusja o tym na ile ważny dla samuraja jest miecz. Jak Ty w tym widzisz twierdzenie, że ostrza nigdy się nie spotkały to wybacz.

Seiseikai pisze:

Ale miło przeczytać, że po raz pierwszy przyznajesz , że takie sytuacje miały miejsce.

jak już pisałem wcześniej mówiłem nie raz o istnieniu zasłon, więc po raz kolejny proszę nie opowiadać kłamstw (że mówiłem coś albo nie mówiłem), tylko po to, żeby naciągnąć rzeczywistość do własnych teorii.

Co do reszty to z wypowiedzi MisterCz dało sie wyciągnąć takie wnioski, uznaje, że jest to człowiek reprezentatywny do wypowiadania się o seimeido, jeżeli w seimeido nie popełnia się tych błędów o których mówiłem to bardzo przepraszam twórcę tego systemu, ale jego uczniowie rozsiewają takie informację, jeżeli zaś w istocie w seimeido tak używa się miecza jak pisze MisterCz to zdania o tym systemie nie zmieniłem.

A co do budowy miecza, to jedna strona tnie, przeciwstawna jej od strony przyśrodkowej i bocznej służy do kontaktu z ostrzem, jak tego nie wiesz to już wspominaliśmy, ślepy o kolorach itd.

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB