
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.
bruce lee czlowiek ktory pokazal swiatu sztuki walki
jean claude van damme czlowiek ktory zdobyl popularnosc pomimo duzej konkurencji juz obecnych aktorow sztuk walki
co ich laczy? bardzo duza sprawnosc fizyczna raczej nieosiagalna dla zwyklych ludzi, bardzo dobrze rozwiniete miesnie jak u sportowcow; mysle ze wiele osob marzylo lub marzy by miec takie umiejetnosci
a seagal? normalnie zbudowany czlowiek - widac to na filmie hard to kill - z jak dla mnie wrecz niesamowitymi umiejetnosciami samoobrony
tak chcialem umiec to co bruce lee i van damme ale jako osoba niepelnosprawna majaca ograniczenia wiedzialem ze nie mam szans
natomiast aikido nie stawia wysokich wymagan w kwestii sprawnosci fizycznej, oczywiscie trzeba nauczyc sie pewnych rzeczy ale nie sa one zwiazane ze sprawnoscia na poziomie sportowcow
oczywiscie wiem ze aktorzy specjalnie trenuja miesnie by dobrze wygladac ale nikt mi nie powie ze np kopniecia z wyskoku mozna sie nauczyc w kazdym wieku
a aikido? mozna trenowac w kazdym wieku i pod katem technik mozna sie nauczyc kazdej, gorzej z upadkami np tzw wymykowym
Offline




Ale aikido wymaga też dużej odporności na ból, no chyba że stawia się na samo "ładne" wykonanie techniki.
Offline




W sensie dosłownym
.
UKE vs TORI
technika > dźwignia > BÓL
Bez bólu nie było by techniki.
PS> nie wiem czy tak się pisze bó(u)l ![]()
Offline
na treningu bol jest pod kontrola klepie i bol znika wiec ciezko mowic o prawdziwym bolu poza tym mnie sie uczy ze to nie dzwignia czyli bol robi technike tylko wychylenie pozbawienie rownowagi
Offline




no klepie się, ale domyślnie ból towarzyszy nam podczas treningów
Offline

W każdej sztuce walki ocieramy się o ból, tutaj innej drogi nie ma. Jednak myślę że w porównaniu do karate, tajskiego boxu, kick boxingu i inny sztuk walki "w stójce", ból w aikido jest lekki i chwilowy. ![]()
Offline






chwilowy na pewno... lekki nie powiedziałbym...nie po wykonaniu na mnie przez kilku gosci nikyo i yonkyo... podobna ja też tak wykonuje techniki...![]()
Offline




Lol, Tolleq, to było dosyć zabawne
... Mógłbyś przyjść na nasz trening, ten, na którym sensej daje nam porobić dźwignie, a sam najpierw pokazuje. Koledzy wiją się jak takie węgorze z bólu, a 2 czy 3 klepnięcia nie kończą sprawy
. Jeśli chodzi o krótkotrwały - owszem, lekki - w 100% się nie zgadzam. Z chęcią pokazałbym Ci Kotegaeshi w moim wykonaniu. Nie ma to jak poznanie fizjonomi człowieka, sprawienie bólu (dużego) nie jest trudne.
Offline


Ból to fikcja...
Ból to twój najlepszy przyjaciel...
( Twój najlepszy przyjaciel to fikcja?? )
Offline




A to co za kolejne mądrośći wysnute z palca?? Skoro wedłóg Ciebie ból to fikcja, równie dobrze przyjemność to fikcja, zimno, ciepło, cokolwiek co jest impulsem dochodzącym do mózgu to fikcja. Rozumowanie jest bezsensowne bo do niczego nie prowadzi. To po pierwsze.
Po drugie. Bólu wcale nie trzeba porównywać do przyjaciela. Każdy ma własne abstrakcje, więc takie stwierdzenie nie można obierać za coś konkretnego, pewnego.
Offline


Wziąłeś tozdecydowanie zbyt poważnie do siebie. Te "kolejne mądrości" to powiedzonka powtarzane z wielkim uśmiechem przez trenerów.Przy okazji rozmów o bólu postanowiłem je przytoczyć. A że z nich obu wynika ciekawy wniosek to tym bardziej podpasowuje się to pod "żarcik"...
Offline




Wziąłeś tozdecydowanie zbyt poważnie do siebie. Te "kolejne mądrości" to powiedzonka powtarzane z wielkim uśmiechem przez trenerów.Przy okazji rozmów o bólu postanowiłem je przytoczyć. A że z nich obu wynika ciekawy wniosek to tym bardziej podpasowuje się to pod "żarcik"...
A jak żarcik to spoko. Myślałem, że to bierzesz na poważnie
.
bol jest elementem drogi ktory mowi nam jak niebezpieczna wiedze i umiejetnosci posiadamy
Przydałoby sie to może jaśniej ubrać w słowa, ale mniej więcej wiem o co Ci chodzi. Też można to tak nazwać. ![]()
Offline


Dzięki takim filmom jak Nico lub Out for Justice zobaczyłem inne oblicze sztuk walki. Do tego momentu znałem tylko takie postacie jak Bruce Lee czy Jackie Chan, których umiejętności wydawały się mi, wtedy 10 latkowi, nadnaturalne i wręcz kosmiczne. Steven Seagal prezentował natomisat coś bardziej realistycznego, przyziemnego [w sesnie,że raczej od ziemi się nie odrywa i stoi twardo na nogach].Podobało mi się też jego opanowanie i spokój, żadnych wrzasków, krzyków, salt, wyskoków itp. Nie będę oryginalny jeśli powiem, że Aikido poznałem dzięki Seagalowi i że jest bardzo prawdopodobne, że gdyby nie on to na swój pierwszy trening, wiele lat później, nigdy bym nie przyszedł.
Offline




Dzieki Stevenowi Seagalowi zrozumialem, ze najlepszym sposobem walki jest opanowanie i spokoj ducha. Potrafi on bowiem pokonac przeciwnikow bez zadnych negatywnych emocji jak zlosc i agresja i chociaz jest spokojny i tak nikt nie moze mu podskoczyc. I ten jego kamienny wyraz twarzy. Jak wielu innych wlasnie dzieki Seagalowi zainteresowalo mnie aikido i zdecydowalem sie cwiczyc. Jest on takze dla mnie wzorem do nasladowania jak chodzi o wykorzystanie aikido w sytuacjach realnych. Wiadomo, ze nie wszystko co na filmach pokazane jest prawdziwe, ale Seagal wiekszosc swoich walk prezentuje w realny i przekonujacy sposob.
Offline





Szanowni koledzy powróce jeszce na moment do poruszonego tu tematu o bolu(u)
. U mnie ma sie to tak ze moj kregoslup i lewy bark sa w stanie permanentnego bolu i nie rokuja poprawy. Wiecie ze ten bol(u) motywuje mnie do pracy. A to dlaczego ?, a no dla tego ze za kazdym razem kiedy koncze trening czy to w dojo czy poza nim jestem bardzo szcesliwy ze dalem rade. Ze kolejny raz pokonalem swoja slabosc. A ruch w aikido pomaga mi "leczyc "moje dolegliwosci. Gdyby nie aikido to zdzidzialbym do reszty. Ot inne spojzenie na bol(u).
Offline





Krzysiek wiem co masz na mysli i dziekuje za zainteresowanie. Nie. Jedyna rechabilitacja jest trenowanie aikido. Wiem ze to nie jest rozsadne do konca, ale niestety nie mam teraz zadnej mozliwosci poddania sie rechabilitacji. Takie zycie. dziekuje Opatrznosci ze pokierowala moimi zainteresowaniami w ten a nie inny sposob. Poprostu posiadam wiedze z zakresu"rechabilitacji" ktora pozwala mi sobie radzic z miomi problemami. Natomiast masz racje dobra rechabilitacja pomaga i to bardzo. Natomiast z doswiadczenia wiem ze ruch leczy, a doswiadczylem tego osobiscie po operacji kolana Lewego. lekaz prowadzacy zamiast gipsu to po 2 tyg odstawil mi kule i juz poszlo. A gips zalatwil by mnie na kilka mcy.
A tak na marginesie aikido w swojej formie ,oczywiscie nie dla wszystkich , jest bardzo dobra rechabilitacja. Pomaga sie rozluznic a jednoczesnie aktywuje prawie wszystkie grupy miesniowe i wszystkie stawy. A dobre aikitajso podczas rozgrzewki jest nie ocenione.
Offline





..... a ja nadal siegam nadgarstami w staniu do ziemi
Offline





.... i mam wyprostowane kolana:D
Offline





Ale .siegasz:D. A niektorzy to nawet na stojaco butow zawiazac nie moga. A tak wogule to duzo mi daje aikitajso. Specyficznosc tych rochow ,ze tak powiem ,nawet koryguje mi sylwetke.
Offline