
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.

Nie wiedziałem w jakim subforum założyć ten temat, zdecydowałem się na to, jeśli administrator, czy też moderator sądzi że odpowiedniejszym miejscem dla takiego tematu byłoby inne subforum, proszę o przeniesienie. A teraz do rzeczy ![]()
Medytacja - co możecie o niej powiedzieć, czy osobiście ją praktykujecie, jak często i jak długo, czym dla Was jest i czy zauważyliście jakieś wymierne korzyści związane z medytacją? Osobiście medytuję co wieczór, przez ok 20 min. Włączam muzykę medytacyjną, zapalam kadzidło, zamykam oczy i wyciszam się, starając się nie myśleć o niczym...
Zauważyłem że chwilę po medytacji jestem niezwykle zrelaksowany i mam bardziej optymistyczne podejście do świata, zaś na co dzień jestem spokojniejszy, działam mniej pochopnie i dłużej potrafię się koncentrować na tym co robię bez rozpraszania się... Proszę o udzielanie się w tym temacie, jeśli macie jakieś pytania to chętnie służę radą.
Offline




A po co kadzidło?? Tylko niepotrzebnie zadymia meble i zaczadza drogi oddechowe, nie lepiej otworzyć okno i wdychać pęłną piersią świerze powietrze??
Moim zdaniem medytacja nie jest zła tylko osobiście wolałbym coś na styl Tai Chi
Offline

Tai Chi to tez medytacja, tylko że w ruchu. A kadzidło to kwestia preferencji, niektórzy medytują przy otwartym oknie, inni jak ja najpierw wietrzą pomieszczenie, a później medytują przy kadzidle, mi tam ono w niczym nie przeszkadza. ![]()
Offline




Ja nie lubie dymu, a jak ktoś pali obok mnie papierosa to już wogóle mnie skręca.
No właśnie Tai Chi mi się podoba bo jest w ruchu, i podczas tego można "poczuć" całą anatomię, w sensie układ nadgarstków, łokci itp... nie wiem czy mnie dobrze zrozumiesz ![]()
Offline





Moim zdaniem medytacja bardzo pomaga w treningu aikido , rozwija , mistrzowie zalecaja chociaz 5 min przed kazdym treningiem aby wyczyscic umysl,
szybciej sie uczysz
odbierasz wiecej bodzcow (a wlasnie interesuje mnie wasae zdanie na temat dobrego uke moze wrzucimy to jako nowy temet postu)
Jestes mniej agresywny i skory do wspolzawodnictwa (skupiasz sie na ruchu wlasnym) a uke jeden czy wielu jest dodatkiem
Czesto slyszalem opinie ze aikido to japonskie tai-chi taki wlasnie powinien byc stan twojego umyslu a im wiecej medytujesz to wtedy jest latwiej ci sie wylaczyc w codziennym zyciu mozesz medytowac w np na przystanku autobusowym o ile masz wyprostowana postawe i oddychasz pelnia brzucha mozesz probowac stopniowo wylaczac umysl ja odczuwam to troche tak jakbym stal kolo siebie
Offline
nie wiem czy to medytacja ale wchodzac na mate zostawiam poza nia wszystkie sprawy i istnieje tylko aikido a kilka minut przed rozpoczeciem treningu siadam w seiza i koncentruje sie
Offline


W większości dojo jest praktykowane mokuso. Właśnie chwila wyciszenia przed i po treningu na wyciszenie się i wyrzucenie wszystkich spraw nie związanych z aikido poza matę. Jak dla mnie po tym na prawdę czuć różnicę. Taka chwila wyciszenia działa na mnie niesamowicie.
Offline




Dokładnie, ja sobie nie wyobrażam treningu bez tego. To tak jakby pracować w polu potem pójść na obiad nie myjąc rąk.
...Czesto slyszalem opinie ze aikido to japonskie tai-chi taki wlasnie powinien byc stan twojego umyslu a im wiecej medytujesz to wtedy jest latwiej ci sie wylaczyc w codziennym zyciu mozesz medytowac w np na przystanku autobusowym o ile masz wyprostowana postawe ...
Nie wiem czy to dobry pomysł, gdyż najzwyczajniej w świecie mozna przegapić autobus.
Offline

Medytacja to wspaniała sprawa. Pomaga nie tylko w treningu Aikido, ale również w lepszym podejściu do życia.
Jeżeli zaś chodzi o formę medytacji (czy jak kto woli technikę) to chciałbym napisać jak ja ją rozumiem. Moim zdaniem stan medytacji to stan kompletnego wyciszenia. Staram się skupiać tylko i wyłącznie na swoim oddechu, aż w końcu nie słysze nic tylko własny "wdech i wydech". Już po minucie ciało i duch czują się lepiej:)
Osobiście staram się medytować kiedy znajdę chwilkę czasu. Pomaga mi się rozluźnić i...(o dziwo) łagodzi wszelkie bóle. Alternatywna medycyna:) Gorąco polecam każdemu!
Offline





Nie wiem czy to dobry pomysł, gdyż najzwyczajniej w świecie mozna przegapić autobus.
Niekoniecznie to troche jak idealnym stanem umyslu w walce jestes wyciszony i skoncentrowany a to nie znaczy ze oberwiesz bo masz jakis poziom kontroli,tak ze ja tez
jakos autobusy lapie ;-)
Offline

Dla mnie jedyna mozliwosc medytacji i wyciszenia to wlasnie te kilka chwil przed i po treningu w dojo. W domu nie ma o tym mowy. Zreszta sam trening mnie uspokaja i wycisza, wyladowuje stres i problemy.
Offline





w domu tez nie mam szans bo moja corka tylko czeka zeby mi wejsc na barana ;-))
raczej juiwaza na tapcznie a nie medytacja
Offline

zalezy czy ktos ma faze "zasypiania", bo ja albo spie albo nie spie, wiec medytacja jedynie na treningu:)
Offline




Medytacja w łóżku przed snem... przecierz najzwyczajniej się wtedy zaśnie. TYm bardziej jak człowiek jest zmęczony po całym dniu. Wolę medytację po lub przed treningiem.
Offline






U nas też mokuso jest praktykowane, ale jak dla mnie trwa to zbyt krótko, chociaż kiedy wchodzę do dojo, to wszystko, poza aikido przestaje mieć dla mnie znaczenie.
Offline

Nie chcę tworzyć nowego tematu, więc odgrzeję tego kotleta ![]()
Osobiście słyszałem o dwóch metodach medytowania i chciałbym usłyszeć od was, którą uważacie za lepszą:
1.To chyba ta bardziej wam znana: skupiamy się na własnym oddechu i na niczym innym.
2.Próbujemy objąć umysłem wszystko i właśnie o tym wszystkim myślimy jednoczenie, w całości, w jednej chwili.
To takie opisy w skrócie. Mam nadzieję, że zrozumieliście ten drugi opis, bo nie potrafię teraz opisać tego prościej. ![]()
Offline




Lukasz_dq pisze:
Nie chcę tworzyć nowego tematu, więc odgrzeję tego kotleta
Osobiście słyszałem o dwóch metodach medytowania i chciałbym usłyszeć od was, którą uważacie za lepszą:
1.To chyba ta bardziej wam znana: skupiamy się na własnym oddechu i na niczym innym.
2.Próbujemy objąć umysłem wszystko i właśnie o tym wszystkim myślimy jednoczenie, w całości, w jednej chwili.
To takie opisy w skrócie. Mam nadzieję, że zrozumieliście ten drugi opis, bo nie potrafię teraz opisać tego prościej.
W moim stadium zaawansowania medytacją trudno powiedzieć że któraś metoda jest lepsza czy gorsza, ja nieporadnie próbuję stosować pierwszą ![]()
Offline





Lukasz_dq pisze:
Nie chcę tworzyć nowego tematu, więc odgrzeję tego kotleta
Osobiście słyszałem o dwóch metodach medytowania i chciałbym usłyszeć od was, którą uważacie za lepszą:
1.To chyba ta bardziej wam znana: skupiamy się na własnym oddechu i na niczym innym.
2.Próbujemy objąć umysłem wszystko i właśnie o tym wszystkim myślimy jednoczenie, w całości, w jednej chwili.
To takie opisy w skrócie. Mam nadzieję, że zrozumieliście ten drugi opis, bo nie potrafię teraz opisać tego prościej.
Pierwszy wydaje mi sie latwiejszy i jak cwicze medytacje to skupiam sie na oddechu, ale pisze o medytacji statycznej jeslichodzi o medytacje w ruchu a takie powinno byc idalne aikido to sposob drugi kiedy to staramy sie poczuc KI uniwersum...
Offline





ja powiem jak ja to robię.
Najpierw rozluźniam ciało
, później koncentruje sie na oddechu
,następnie kieruje swoja uwagę do wewnatrz
,wszystkie nadchodzące myśli przechadza jak chmury na niebie
,nie analizuje ich tylko asie im przyglądam
, jeśli pojawi sie pustka i "czerń" to dobrze
,a e cały czas sie koncentruje na oddechu.
To tak po krutce jak co to napisze więcej.
Offline

Jeśli chodzi o technikę medytacji, to w internecie można znaleźć wiele jej opisów, podobnie jak informacji na temat jej związków ze wschodnimi sztukami walki. Jej aspekty duchowe i psychologiczne są mi obojętne aczkolwiek wierzę, żę mogą rzeczywiście mieć miejsce i nie jestem do tego negatywnie nastawiony.
Chciałbym natomiast poruszyć kwestię skuteczności medytacji w poprawianiu jakości uprawania aikido.
Jestem początkującym, tzn. około roku ćwiczeń i mam problem jeśli chodzi o skupienie na treningu. W mojej sekcji praktykuje się około minutowe mokuso ale dla mnie to stanowczo za mało i chciałbym nauczyć się lepiej koncentrować na tym co robię na treningu, bo widzę, że współćwiczący szybciej "chwytają" istotę technik. Pomimo szczerych chęci przed każdym treningiem i postanowień "tym razem będzie lepiej, skupie się" trudno jest mi utrzymać stan pełnej koncentracji przez cały czas treningu. Jest to bardzo frustrujące i wiem, że kiedy sensei krytykuje moje wykonywanie techniki, ma całkowitą rację i wiem, z czego to wynika. Uświadomiłem sobie ostatnio, że sam zapał do chodzenia na treningi nie wystarczy, jeśli trenuje się w stanie półświadomośc i przesypia cały trening - w takim razie równie dobrze można pogimnastykować się, pobiegać, pograć w piłkę. Zaznaczam też, że nie wynika to z jakichś zewnętrznych problemów, tylko raczej z cech charakteru - jestem typem osoby o której mówi się "zakręcony", "buja w obłokach", co w codziennym życiu zbytnio nie przeszkadza, ponieważ mało czynności w życiu codziennym wymaga taka na prawdę skupienia, ale w treningu aikido staję się przeszkodą.
W związku z tym mam pytanie - czy ktoś z ćwiczących praktykuje medytację i czy może ona poprawić skupienie i koncentrację w trakcie treningu?
Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam
Offline






Ja tak naprawdę koncentruję się dopiero wtedy, gdy sensei zaczyna pokazywać techniki.
Offline





Hgn.
Ja robie podobnie jak Krzyś, myślę o Aikido nie tylko na treningu czy dopiero na macie jak to robi Shinhin, ale jeszcze w domu przed wyjściem. Przemyśliwuje, co i jak będę robił , co było na poprzednim treningu i przede wszystkim po wejściu do dojo odwieszam moje cale codzienne życie na kołku w szatni, i dopiero wchodzę na mate.
Umiejętność koncentrowania się na zawołanie nie jest tak prosta jak się wydaje.
Koncentracji tez się trzeba nauczyć.
Zaproponuje Ci jedna z wielu technik jakie ja stosowałem na początku . ja to nazywam technika kuli.
Najpierw musisz określić przed rozpoczęciem treningu co jest dla ciebie najważniejsze, np: dziś obserwuje ze szczególna uwaga.......,
dzis poswiecam szczegolna uwagena ..... ,
dziś wykonuje ze szczególna dokładnością.... .
Jeśli już określisz cel dzisiejszego treningu , wyobraź sobie kule wielkości pomarańczy , może to być równie dobrze sama pomarańcza , czy jabłko lub dowolny kulisty przedmiot, i umieść go z tylu głowy jako punkt z którego twoja podświadomość będzie obserwować wszystko co checz zobaczyć i przekazywać do wewnątrz analitycznego umysłu.
Rób powyższe ćwiczenie maksymalnie często podczas dnia nie tylko na treningu. Maksymalnie często twórz kule uwagi aby po pewnym czasie doszło do sprzężenia zwrotnego powodującego, ze jeśli tylko pomyślisz o kuli uwagi natychmiast będzie to sygnał dla umysłu ze trzeba się skoncentrować .
Offline






ametyst pisze:
Hgn.
Ja robie podobnie jak Krzyś, myślę o Aikido nie tylko na treningu czy dopiero na macie jak to robi Shinhin, ale jeszcze w domu przed wyjściem. Przemyśliwuje, co i jak będę robił , co było na poprzednim treningu i przede wszystkim po wejściu do dojo odwieszam moje cale codzienne życie na kołku w szatni, i dopiero wchodzę na mate...
Jeżeli chodzi o ścisłość, to owszem, u mnie moment największej koncentracji jest wtedy, gdy sensei prezentuje techniki, ale wbrew temu, co sądzisz często myślę o aikido także poza matą, więc jeżeli uznać to za formę koncentracji, to i ja też w ten sposób się „koncentruję” ![]()
Offline