
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.

cześć, poruszę temat, który w sumie był już wałkowany, ale po przeczytaniu kilkunastu postów z Waszego forum wyłoniła mi się odpowiedz na moje pytanie, i tylko chciałbym się upewnić jak Wy to widzicie: mam 34 lata, nigdy nic związanego ze sztukami walki nie uprawiałem, choć zawsze fascynowała mnie dyscyplina i dążenie do samodoskonalenia u ludzi zajmujących się tym, oczywiście gdzieś w tle myślę, ze fajnie byłoby umieć się zachować w sytuacji niebezpiecznej na ulicy, ale absolutnie nie jest to priorytet, aikido traktuje jako drogę, tzn tak ja myślę o aikido i mogę się mylić; do czego zmierzam: zgubiłem zdrowie i kondycje i rozpocząłem powrót do żywych ;-) i poza zmiana sposobu odżywiania, rozpoczęciem ćwiczeń pomyślałem, ze to dobry moment by odszukać się w 'czymś' z dalekiego wschodu, moje myśli od razu skierowały się jakoś podświadomie ku aikido, no ale właśnie po lekturze postów mam wątpliwości czy to najlepszy wybór z moja kondycją, doświadczeniem, potrzebami... będę wdzięczny za wszelkie uwagi i sugestie...
Offline
Witam!
Tak mi przyszło do głowy: naprawdę dobrym sposobem na wypracowanie kondycji od zera i rozruszanie organizmu jest nordic walking. Od dwóch lat się tym zajmuję i gdybyś chciał, mogę coś doradzić.
Jeśli miałbyś okazję zajrzeć na trening z instruktorem, możesz spróbować. Jest to relatywnie tania i wygodna forma ruchu, a jednocześnie niezwykle efektywna. Z pewnością NW pomógłby jako wstęp do poważniejszych form ćwiczeń, jakimi są sztuki walki. ![]()
PS. Krzysiek jest właśnie na urlopie, ale z pewnością będzie miał sporo do powiedzenia na temat, o który pytasz, kiedy wróci za kilka dni.
Offline



Sorry, że moge poruszyć ten temat. Jeśli masz nadwage uwarzaj. Ćwicz ostrożnie, gdyż nadwaga, połączona ze sztywnością mieśni (wiele ludzi nie potrafi się na treningach poprostu rozluźnić) może doprowadzić do poważnych kontuzji. W AI KI DO są pady, dźwignie itp itd.
Offline

dzięki za odpowiedzi. może trochę sprecyzuję i uściślę: nie mam dramatycznej nadwagi i myślę, że mimo wszystko jakiś tam poziom trzymam, gram regularnie w piłę, jak mam chwilę to zasuwam w góry, jeżdżę na rowerze. sadła typowo "piwnego" trochę się zebrało, elastyczności zdecydowanie mi brakuje, ale nie jest też tak, że od komputera do kuchni muszę się turlać. dzięki Szern za propozycję, ale bardzo nie lubię NW, z kijkami chodzę od wielu lat, ale tylko w górach. czuję podświadomy pociąg do aikido, i nie wiem czy bardziej się nie obawiam, że stanowiłbym zawadę dla współtrenujących... w skrócie: sam chyba nie wiem czego chcę i co myśleć ;-)
Offline

W takim razie może ja trochę pomogę bo sam "dysponuję" ;P pewną nadwagą. Tak jak w twoim przypadku nie jest to dramatyczne i jakoś z normalnym poruszaniem nie mam problemu. przed pójściem na aikido jednak troszkę tej elastyczności i giętkości mi brakowało i było na czym się skupić na treningu. A teraz wszelkie pady i skoki bez problemu robię. Ręce stały się dużo bardziej elastyczne, a mi poprawiła się oczywiście koordynacja i równowaga.
Co prawda aikido na pewno nie jest dobrym spsobem na odchudzanie. Jest często męczące ale trzeba by na prawdę na każdym treningu przelewać litry potu a na treningi chodzić codziennie by to coś dało w tę stronę. Jeżeli chcesz schudnąć ćwicząc aikido to odrazu prpozuję basen. Lub coś innego.
Jeżeli ciągną cię sztuki walki a szczególnie aikido, chcesz poprawić swoją sprawność ruchową to zdecydowanie to jest dla Ciebie.
Offline

dzięki Mhroczny. to jeszcze powiem tak: nie myślę o aikido jako sposobie na schudnięcie. z tym sobie poradzę rzucając sztangą, biegając, odstawiając piwo. aikido to dla mnie forma filozofii. forma stanu umyslu. droga wlasnie. moze przesadzam. ale tez dlatego ciesze sie, ze ustosunkowujecie sie do mojego problemu. czytam z zaciekawieniem, wyciagam wnioski. dziekuje.
Offline

Mam pytanie zbliżone do poruszonego tematu. Tylko chodzi mi bardziej o to czy na treningu aikido będzie mi potrzebna siła fizyczna? Bo jak rozumiem trening aikido to nie tylko techniki.
Mówiąc wprost czy muszę być w stanie zrobić przykładowo 100 pompek, brzuszków lub coś w tym stylu?




Nie musisz... o przyjęciu do klubu nie decyduje test sprawnościowy... oczywiście jak potrafisz zrobić sto pompek to dobrze o tobie swiadczy ale nie ma to znaczenia... ważne zebyś na początku byłw stanie wytrzymać dwu godziny trening... ale do tego wystarczy minimum kondycji... jeżeli jesteś w stanie wytrzymać standardowe zajęcia z Wf, jeżeli sięorientujesz jak wygląda Wf w szkole to spokojnie dasz sobie radę na treningu... a jak bedziesz ćwiczyłto kondycja sięsama poprawi... jak jesteś w stanie zrobić 10 pompek i 10 brzuszków to już jest nieźle jak na początek...
Offline

Dzięki, uspokoiło mnie to trochę bo przeczytałem coś takiego :
Karol pisze:
Seiza, ukłon, kiritsu
, rozgrzewka (cała rozgrzewka jest prowadzona po japońsku dzięki czemu można się nauczyć kilku nazw;)), następnie:
Poniedziałek- 30 min brzuszków, następnie pady oraz ćwiczenia ze sprzętem (jo, boken, tanto)
Środa- 20- 30 minut pompek + walka w parterze (2 x 5- 10 minut) następnie normalny trening (prowadzący pokazuje techniki zaś my je wykonujemy(...)
30 minut pompek lub brzuszków to dla mnie masakra, ja po 5 minutach mam już dość.
No, ale 10 zrobię
Czyli na początek wystarczy.
A będzie dla mnie problemem fakt, że ostatni przewrót w przód zrobiłem gdzieś około roku 1995 w podstawówce na w-fie?




nie...po pierwsze dlatego, ze w aikido przewrót w przód i w tył wygląda inaczej niż na wf... po drugie jeżeli jesteś w miarę sprawny i masz to minimum to dasz radę sobie...
Offline




napisz koniecznie o swoich wrażeniach po pierwszym treningu...![]()
Offline

Co do schudniecia to moj maz schudl trenujac aikido (oczywiscie nie poszedl na treningi z tym zamiarem) i nabral sprawnosci fizycznej a jest totalnie asportowy (w zamierzchlych czasach dziecinstwa trenowal aikido) tzn zero aktywnosci - nawet spacer odpada - z pracy do pracy autem, itp. a aikido naprawde duzo mu dalo tak wiec Lukas i Cursed - do dziela! do odwaznych swiat nalezy (i AIKIDO oczywiscie:)
Offline

dzięki Dori. wierze, ze tak moze byc. jedyne co mnie zmartwilo to wynik rozmowy z trenerem jednym, ktory powiedzial (w skrocie), ze zeby to mialo sens to trzeba zasuwac na 2 treny w tygodniu. inaczej zawracanie glowy. skoro mialbym juz w swoim wieku zdecydowac sie na walke, to chcialbym na miare swoich mozliwosci cos osiagnac, ale tez nie chce i nie moge pozwolic sobie na 2 treny. czy rowniez uwazacie, ze 2 sesje w tygodniu to minimum?
Offline

to fakt, ze sport jeden raz w tygodniu to jakos malo (ale i tak lepsze niz nic) ale mysle, ze te dwa razy w tyg to minimum. A czemu nie mozesz sobie pozwolic na 2 treningi - brak czasu? ja tez tak myslalam z moim super aktywnym dzieckiem, ale jak czegos chcesz to znajdziesz czas na wszystko. Ja teraz trenuje 3 razy w tyg i daje rade z praca, domem, z corka, ktora nie siada w miejscu na min, z innymi obowiazkami. Na poczatku moze ci bedzie trudno do tego sie przyzwyczaic, ale kazdy z nas ma prawo do czasu dla siebie, nie mozesz byc niewolnikiem pracy i innych obowiazkow (oczywiscie nie mowie tu o dzieciach - to nie obowiazek) i poswiecic wszystko dla innych celow. To tez da ci chwile wytchnienia i naprawde latwiej ci bedzie i w domu i w pracy, bo sam bedziesz sie lepiej czul. Mam nadzieje, ze inni forumowicze mysla podobnie.
a w ogole to najlepiej zacznij, a potem zobaczysz jak ci bedzie szlo:)
Ostatnio edytowany przez dori (19-09-2008 14:01:49)
Offline

dori pisze:
to fakt, ze sport jeden raz w tygodniu to jakos malo
no wlasnie chodzi o to, ze w tygodniu mam jeszcze troche innych sportow i fizycznie nie wcisne dwoch trenow aikido. tzn wcisne rezygnujac z czegos a tego nie chce. stad pytanie czy warto zawracac glowe trenerom, grupie, etc. bo ja pewnie skorzystam tak czy inaczej. chocby uodparniajac sie jeszcze bardziej na bol jak ktos mna wytrze podloge ;-)
Offline




trenować można, ale za to nie wiele oczekuj od aikido, że Ci coś da...
Offline
ku wschodowi zwrocilem sie szukajac przede wszystk spokoju wewnetrznego bo mialem problemy z psychika - efekt rewelacyjny
aikido wybralem bo w kazdym sporcie z ktorym mialem do czynienia wolalem bronic niz atakowac (tenis stolowym, koszykowka)
cursed przy Twojej aktywnosci aikido bedzie dobrym uzupelnieniem a to co uslyszales w klubie aikido ze raz w tygodniu to szkoda zachodu dobrze swiadczy tym czlowieku
On chce by Jego uczniowie umieli a nie tylko uczyli sie
2 razy w tygodniu to minimum by trenowanie mialo sens a rozwoj byl widoczny
wek sie nie liczy tylko checi
Offline


Panowie lukass00 i cursed chcę Was bardzo zachęcić do rozpoczęcia treningów Aikido ja sam zacząłem trenować w wieku 44lat. Tak 44. I uważam to za swój sukces. Wierzcie mi wiek ma tu niewiele do powiedzenia.Wszystko jest w głowie i jeśli chcecie rozpocząć trenować zróbcie to bez wahania. Na pewno znajdziecie te 4 godz w tyg. Ja trenuję 4razy w tyg, i dość ciężko pracuje ,a Aikido pomaga mi podołać moim obowiązkom.
Życzę powodzenia i ZACZYNAJCIE TRENINGI!
Offline
ametyst czesc z nas juz trenuje od jakiegos czasu ![]()
bez pewnej dawki wiedzy nie podjalbym sie zakladania strony i forum
Offline

ametyst pisze:
Panowie lukass00 i cursed chcę Was bardzo zachęcić do rozpoczęcia treningów Aikido ja sam zacząłem trenować w wieku 44lat. Tak 44. I uważam to za swój sukces. Wierzcie mi wiek ma tu niewiele do powiedzenia.Wszystko jest w głowie i jeśli chcecie rozpocząć trenować zróbcie to bez wahania. Na pewno znajdziecie te 4 godz w tyg. Ja trenuję 4razy w tyg, i dość ciężko pracuje ,a Aikido pomaga mi podołać moim obowiązkom.
Życzę powodzenia i ZACZYNAJCIE TRENINGI!
Już trenuję i jestem bardzo zadowolony z tego powodu.
Podziwiam Pana, bo łamie Pan stereotypy obecne w naszym społeczeństwie. Większość znanych mi osób w podobnym wieku nie myśli o takich sprawach jak Aikido i traktuje to bardziej jako "wariactwo i wygłupy" i "w ogóle a po co ci to potrzebne"
.
Nie do końca zgodzę się z tym że wszystko jest w głowie bo ciało jednak też odgrywa swoją rolę.
Dużo się słyszy o wyższości ducha nad materią, ale nawet najzdolniejszy rzemieślnik nie wiele zrobi bez dobrych narzędzi. Tak samo w Aikido, choćbym nie wiem jak bardzo był zdeterminowany, jestem świadomy tego że mam, na tą chwilę, swoje ograniczenia fizyczne których umysł nie pokona.
Na razie moje ciało stanowi dla mnie przeszkodę, ale pracuję nad tym.
Offline
zawsze sytuacje mozna odwrocic
daj laikowi najlepsze narzedzia i tez nic nie zrobi bez umiejetnosci i doswiadczenia ![]()
Offline


No zastanawiam się Krzysztof czy nie zaprzestać pisania postów?
Offline