
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.
troche ostatnio czytam artykulow o aikido i wynika z nich pewna sprawa
chodzi o to ze wielu ludziom aikido nie pasuje jako sztuka walki z powodu filozofii zeby nie robic krzywdy co jest dosc naturalna checia w przypadku ataku
Offline


Jak oglądałem filmy ze Stevenem Segalem to pomyślałem sobie że aikido to kolejna kopanina nic w tym sztuki dopiero jak poznałem czym na prawdę jest aikido to początkowo porównałem to do treningu mnichów buddyjskich maks ćwiczeń z uśmiechem na twarzy. Według mnie dlatego aikido jest nazywane sztuką walki bo celem jest nie przemoc a właśnie filozoficzne przesłanie. Ludzie słysząc hasło sztuka walki od razu pozwiązują to z kopaniną (Pudzian też ćwiczy sztuki walki) jednak nie znają specyfiki np. aikido w zasadzie wszystko jest wrzucone do jednego worka nie ma podziału. Może warto by było ze względu na swoją specyfikę wymyślić jakąś inną nazwę nie wiem np. walka miłości albo sztuka obrony albo jeszcze jakoś inaczej. Uważam że nazwa sztuka walki jeśli nikomu nie przeszkadza określenie jest kwestią tolerancji chyba że ktoś po raz 100-ny tłumaczy że aikido to nie kopaninia.
Offline






problem tkwi w tym, ze to ludzie nie rozumieją czym jest sztuka walki...
Offline

Fercik pisze:
Jak oglądałem filmy ze Stevenem Segalem to pomyślałem sobie że aikido to kolejna kopanina nic w tym sztuki dopiero jak poznałem czym na prawdę jest aikido to początkowo porównałem to do treningu mnichów buddyjskich maks ćwiczeń z uśmiechem na twarzy
Gratuluje nie wiarygodnie wąskich poglądów. Steven Segal pomimo kopaniny jak to nazwałeś, zawsze stara wprowadzić do filmu wątek w ktróym pokazuje jak ma zachowywać się aikidoka.
Fercik pisze:
Według mnie dlatego aikido jest nazywane sztuką walki bo celem jest nie przemoc a właśnie filozoficzne przesłanie. Ludzie słysząc hasło sztuka walki od razu pozwiązują to z kopaniną (Pudzian też ćwiczy sztuki walki)
Każda sztuka walki ma filozoficzne pzesłanie nawet tajski boks i to, że są w nim kopnięcia wcale mu to w niczym pzeszkadza. Aikido to też kopnięcia.
Fercik pisze:
jednak nie znają specyfiki np. aikido w zasadzie wszystko jest wrzucone do jednego worka nie ma podziału. Może warto by było ze względu na swoją specyfikę wymyślić jakąś inną nazwę nie wiem np. walka miłości albo sztuka obrony albo jeszcze jakoś inaczej. Uważam że nazwa sztuka walki jeśli nikomu nie przeszkadza określenie jest kwestią tolerancji chyba że ktoś po raz 100-ny tłumaczy że aikido to nie kopaninia.
Dobrze byłoby nauczyć się wszystkiego z tego worka od kopaniny po rzucanie bez dotykania i wtedy w mysl filozoficzną nie uzyc tego w razie zagrozenia, a nie tylko mowic i wymyslac nazwy bo jak to powiedział L. Eisenberg "Najmniejszy czyn jest lepszy od największej intencji." To jest właśnie problem aikidoków nic nie robienie oprócz mówienia i krytykowanie mistrzów, którzy doszli do wielkich rzeczy. A najgorsze jest to, ze ta krytyka płynie z ust kogos na poziomie 6., 5. czy nawet 1. kyu, albo i danem trenujacym dwa, 3 razy w tygodniu w kierunku osób z 7 czy 9 danami, ktorzy cwiczyli po całe dnie. Ludzie osiągnijcie najpierw większy poziom a później krytykujcie. Pudzian tez zasługuje na szacunek, bo ta "kopanina" kosztowała" go wiele lat ciężkiej pracy.
Musze powiedziec ze brakowało na forum postu takiego jak napisał White.
Fercik zajmujac sie aikido ktorys tam tydzien wysuwasz pohopne wnioski. Wogule to o czym mowisz mozna osiagnac w kazdej dziedzinie i dyscyplinie, liczy sie to czego poszukujemy, a odnalezc to mozemy na kazdej drodze.
Faktycznie White ciezko osobom pojmowac tak jak mistrzowie po latach ciezkiej pracy nad soba zrozumiałe to jest ale zarazem tragiczne jest to ze wiekszosc nie chce sie zblizac do idealu tylko zatrzymuje sie w miejscu i teoretyzuje.
Offline




Fercik pisze:
Jak oglądałem filmy ze Stevenem Segalem to pomyślałem sobie że aikido to kolejna kopanina nic w tym sztuki dopiero jak poznałem czym na prawdę jest aikido to początkowo porównałem to do treningu mnichów buddyjskich maks ćwiczeń z uśmiechem na twarzy. Według mnie dlatego aikido jest nazywane sztuką walki bo celem jest nie przemoc a właśnie filozoficzne przesłanie. Ludzie słysząc hasło sztuka walki od razu pozwiązują to z kopaniną (Pudzian też ćwiczy sztuki walki) jednak nie znają specyfiki np. aikido w zasadzie wszystko jest wrzucone do jednego worka nie ma podziału. Może warto by było ze względu na swoją specyfikę wymyślić jakąś inną nazwę nie wiem np. walka miłości albo sztuka obrony albo jeszcze jakoś inaczej. Uważam że nazwa sztuka walki jeśli nikomu nie przeszkadza określenie jest kwestią tolerancji chyba że ktoś po raz 100-ny tłumaczy że aikido to nie kopaninia.
nie dziwi mnie fakt, ze po takich wypowiedziach ludzie smieja sie z aikidokow... Kopanina? Wiesz ile pracy trzeba wlozyc by nauczyc sie porzadnie kopnac? Co najmniej tyle by porzadnie opanowac jakas technike aikido, jak mowisz ze tylko aikido jest 'sztuka' a inne systemy nie, to chyba nie dziwne, ze adepci innych sztuk walki krzywo sie potem patrza? Prawde mowiac, to ludzie cwiczacy sporty walki wkladaja w swoj trening o wiele wiecej wysilku niz przecietny aikidoka. I odwal sie od Pudziana bo on tez wklada w swoj trening mase pracy i zasluguje na troche szacunku. Do tego brzmisz tak, jakby wszyscy praktykujacy aikido byli wzorami do nasladowania, a nie jest tak kolorowo, nie jeden cwiczy po to by komus zrobic krzywde i zadawac bol, sam spotkalem sie na treningach z paroma maniakami co lubowali sie w przeciaganiu dzwigni zeby kogos bolalo, jeden nie chcial puscic wykonczenia do nikyo pomimo ze klepalem, to jak juz wstalem i wyplacilem mu w gebe to szklanki mial w oczach i na skarge do senseia szedl, taki byl odwazny. Mowisz o wrzucaniu do worka, a sam wrzuciles do worka wszystkie inne systemy idealizujac aikido. To wlasnie podzialy wywoluja wzajemna niechec adeptow roznych systemow. Sami mistrzowie aikido twierdza, ze warto cwiczyc inne sztuki walki by poszerzac swoje horyzonty.
Offline




Wielu ludziom aikido nie pasuje jako sztuka walki z powodu filozofii? Dla mnie brzmi to śmiesznie. Jak im nie pasuje to niech nie ćwiczą. Jest wiele innych SW, które mogą im się spodobać, łącznie z ich filozofią.
Uważam, że takie osoby nie rozumieją filozofii na jakiej opiera się aikido, dlatego taką bzdurną opinie szerzą.
Offline





Krzysiek pisze:
troche ostatnio czytam artykulow o aikido i wynika z nich pewna sprawa
chodzi o to ze wielu ludziom aikido nie pasuje jako sztuka walki z powodu filozofii żęby nie robic krzywdy co jest dosc naturalna checia w przypadku ataku
Krzys, natura ludzka ma bardzo mocno zakorzeniony atawistyczny pociąg do agresji. Jest duzo j łatwiejsza droga do osiągnięcia celów w sztukach walki i systemach walki.
natomiast narastająca na świecie fala agresji , próbuje pochłonąć to, co się agresji przeciwstawia i za wszelka cenę ludzie, którzy taki agresywny wizerunek kreują, starają się pokazać, ze bycie nieagresywnym jest demo de i nie męskie.
Offline

Krzysiek ma rację, filozofia aikido jest dla wielu trudna do przyjęcia. Ale to co złego się mówi o aikido to często są słowa tych którzy sami ćwiczyli aikido lub takich jak Fercik określających inne SW jako kopanina.
Fercik Te inne "Kopaniny" powstały na długo przed narodzinami Twórcy Aikido. Jesteś ignorantem i tyle w temacie.
Offline





Nie powinno się nikogo i niczego wyśmiewać.
Offline


Osobiście nigdy nie spotkałem się ze swtierdzeniem, że aikido jest nie akceptowane z powodu filozofii jaka mu towarzyszy. Za to często słyszę, że aikido jest proste i jako argument hasło "widziałem filmik" Krew mnie zalewa jak nie mogę im wytłumaczyć, że jest to niezwykle drobiazgowa sztuka walki i trzeba wiele pracy i wysiłku aby dopracować daną technikę. Dla większości moich znajomych sztuki walki to tylko lanie się po mordzie i siłka do oporu...Tu chyba zboczyłem z tematu:D Ale się pożaliłem przynajmniej:D
Offline





smogmb pisze:
Osobiście nigdy nie spotkałem się ze swtierdzeniem, że aikido jest nie akceptowane z powodu filozofii jaka mu towarzyszy. Za to często słyszę, że aikido jest proste i jako argument hasło "widziałem filmik" Krew mnie zalewa jak nie mogę im wytłumaczyć, że jest to niezwykle drobiazgowa sztuka walki i trzeba wiele pracy i wysiłku aby dopracować daną technikę. Dla większości moich znajomych sztuki walki to tylko lanie się po mordzie i siłka do oporu...Tu chyba zboczyłem z tematu:D Ale się pożaliłem przynajmniej:D
nie sluchaj pierdol wypowiadanych przez dyletantow!!
Offline


Aikido jest glupie i nieskuteczne tylko dla ludzi ze szkoly ,,wypi...ol mu i je..ij o glebe,dosiad i kolyska na morde!". W aikido nie chodzi o to,zeby skrzywdzic NIEPOTRZEBNIE przeciwnika,tylko samemu nie odniesc wiekszych szkod. Kiedys bodaj w ksiazce ,,Aikido-sztuka walki dla dzentelmenow" aikidoke porownali do pistoletu:jesli chce,strzela gumowymi kulami,ale moze uzyc tez prawdziwych. Aikido,koniec koncow,to sztuka walki ludzie ktorzy wypowiadaja sie o tym ze zlekcewazeniem,tak naprawde nie znaja sie na sztukach walki...
Takie jest przynajmniej moje zdanie;-)
Offline


Krzysiek pisze:
aikido jest proste - dowcip roku
pokaz im cos np yonkyo i niech powtorza
Zapraszałem ich na trening, to żaden nie miał odwagi... Tak to już jest, że najlepiej się ocenia stojąc z boku i nie robiąc nic.
Offline
Nie ma co sie przejmowac; gawiedź zawsze bedzie wypowiadac sie nieznając szerzej tematu. Aikido jest jedna z najskuteczniejszych sztuk walki zrozumienie kwestii podstawowej o ktorej mowi aikido poparte dlugotrwalym treningiem daje efekty o których oni beda tylko snuc do za przeproszeniem usranej śmierci. Piękne jest to ze idac drogą aikido zaczynamy pojmowac pewne sprawy i rzeczywistosc zgoła inaczej co rozwiązuje kwestie sporne w realu. Miałem wiele sytuacji w życiu gdzie otarłem sie o smierc i aikido we mnie pomogło mi nie moge nic wiecej powiedziec jak tylko w myslach podziekowac jego Tworcy i tyle, rozmawiac moge godzinami ale jesli z dyletantami to szkoda czasu nie sprobowales nie masz zdania jak to mowia;)
Offline
niestety duzy procent ludzi uwaza ze sztuka walki to umiejetnosc pobicia kogos
chyba najlepszym przykladem jak nalezy traktowac sztuke walki jest scena z wejscia smoka gdy na statku bruce lee uniknal walki a mogl obic goscia
Offline


Krzysiek pisze:
niestety duzy procent ludzi uwaza ze sztuka walki to umiejetnosc pobicia kogos
chyba najlepszym przykladem jak nalezy traktowac sztuke walki jest scena z wejscia smoka gdy na statku bruce lee uniknal walki a mogl obic goscia
I nazwał to "sztuka walki bez walki"
Offline





Astrallvi, wydaje mi się ze Cie rozumiem. Jesli kogoś nie stać na zrozumienie Aikido no cóż wiele traci. Natomiast Aikido to nie tylko walka i obijanie leszczy na ulicy czy walka w klatce.
Jśli zapytacie kogoś co właśnie widzi za oknem, pytany popatrzy na pytającego jak na głupka i się zapyta"... parąało cie? nic...". Doświadczyłem tego osobiście wczoraj.
Aikido otwiera oczy na wiele aspektów naszego życia , które są bardziej kolorowe a niżeli się wydaje z pozoru.
Offline


Tak na mnie naskoczyliście że chyba będę musiał się bronić ale to dobrze przynajmniej coś się dzieje. Krytykujecie mnie bo tak na prawdę macie więcej doświadczeń i po części macie rację z drugiej strony ćwiczycie dłużej więc zupełnie inaczej odbieracie aikido niż ja. Marcin może i jestem ignorantem i tak jak wcześniej powiedziałem nie mam aż tylu doświadczeń. Wypowiedziałem się jako "zarodek" aikido po kilku miesiącach ćwiczeń, kilku przeczytanych książkach i mniej więcej czytaniu forum a wy (Marcin, Phobos i White) krytykujecie jakbym miał już dana odniosłem takie wrażenie. Mówicie że idealizuje aikido tak właśnie dla mnie aikido jest idealne na tym etapie treningu i poznawania tej sztuki walki tak właśnie jest. Każdy interpretuje aikido jak chce może po pięciu latach może i ja nabiorę więcej doświadczeń i poznam "ciemną" stronę aikido a może w ogóle mi to nie będzie dane i dalej będę idealizował aikido. Z drugiej strony nie chciałem aby uważano że mam klapki na oczach i nie dopuszczam do siebie nic innego jak tylko aikido. Jednak tylko aikido daje mi możliwość przy moim schorzeniu ćwiczenia jakiejkolwiek sztuki walki w pewnym sensie to też powód mojego idealizowania żadna inna sztuka walki takiej możliwości mi nie daje niestety. Co do Pudziana to oczywiście włożył mnóstwo pracy w treningi i tu akurat mam klapki na oczach a pudzian dla mnie jest strongmenem i tutaj chylę mu czoła bo w trening siłowy włożył masę pracy i wylanego potu. Phobos jestem przeciętnym aikidoką ale to nie znaczy że nie wkładam w trening mniejszego wysiłku niż adept sportów walki szczególnie ze względu na moje schorzenie. Panowie może zamiast krytykować zastanówcie się dlaczego tak twierdzę poza tym opinia laika chyba nie jest wiążąca dla was bo na waszej drodze spotkaliście takich jak ja setki i pewnie też utarliście im nosa. Astrallvi dla mnie Twoja krytyka jest wiążąca - dziękuję. Jeszcze jedno White nie krytykuję mistrzów innych sztuk walki oni na pewno mieli dobre intencje tworząc ich sztuki walki to że te intencje ewoluowały do formy agresji nic nie poradzę to właśnie krytykuję aikido pozostało niezmienne (według mnie) chyba że bierzemy pod uwagę fakt że aikido to młoda sztuka walki i jak pomrą najwięksi mistrzowie to może się zmienić w "agresywną" sztukę walki.
Ostatnio edytowany przez Fercik (25-01-2010 10:59:30)
Offline

intencje nie ewoluowały, tylko ludzie się cofnęli w tył. Co do tego ile trenuje to nie wiele więcej od Ciebie. A to nie było naskoczenie, tylko moje zdanie. Nie chciałem Cię urazić.


Nie ma sprawy po to jest forum pomimo ostrej i krytycznej wymiany zdań dochodzimy do porozumienia. Pozdrawiam.
Offline