
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki
Nie jesteś zalogowany.






"...dzięki wiedźminowi zacząłem trenować, jak tylko sie dowiedziałem ze to jest aikido to sie zapisałem do klubu..."
Trenuje aikido nishio i liznąłem trochę Aikikai, ciągle chętnie chodzę na staże Aikikai...
Ulubione techniki to Kote gaeshi, nikyo, kokyu nage.
w drugim rzędzie: Shiho nage, irimi nage, ikkyo
Wielki zwolennik ćwiczenia z mieczem, pod każdą postacią... ![]()
Offline






skoro jesteśmy przy musashim i na moim profilu to pozwól, ze zacytuje senseia nishio:
Nishio sensei pisze:
W sensie filozofii, ducha aikido Miyamoto Musashi był największym tchórzem. Nie ma nikogo kto byłby mniej tchórzliwy niż on. Był żałosnym człowiekiem. W świecie japońskiego budo panuje opinia, że nie było i nie ma większego wojownika niż Musashi. Ale ja wciąż powtarzam kendokom i praktykom iaido, że bez grama przesady Mushashi był tchórzem przez całe swoje życie. Był niczym dzikie zwierze, które obawia się szelestu drzewa czy krzewu i dźwięku wiatru. Mushashi nigdy nie miał żony, nigdy nie brał kąpieli i umarł w jaskini. Nawet kiedy czytam jego traktat pt. Księga pięciu pierścieni / kręgów (rozprawa na temat szermierki) nie robi on na mnie żadnego wrażenia. Nie zawiera żadnych ludzkich emocji. Przez całe swoje życie Mushashi żył w strachu, drżąc nieustannie. Jeśli potrafisz uderzyć kogoś to ta umiejętność jest bez znaczenia. Ale jeśli jesteś osobą która potrafi powiedzieć "cześć, witam, jak się masz" to jest to cudowne, nieprawdaż? Jeśli zamiast tego wpadasz w gniew i mówisz " ty gnoju" nie jesteś człowiekiem, ale dziką bestią. Takie jest moje zdanie. Mushashi był najniższą formą istoty człekokształtnej. Twierdzę bez żadnej przesady, że nigdy nie powinniśmy stać się tacy jak on. Sadzę, ze powinniśmy zwracać się w kierunku tego co ludzkie.
A ja się z tym zgadzam w stu procentach...
Offline






niestety gdy chce zaakceptować zmiany to komputer mi nie pozwala...
Offline






teraz wszystko ok...dzięki ![]()
Offline






i tak mi się nie wyswietla jaki mam stopień...
pozatym jak mówię...aikido nie ćwiczę dla stopni...
nadrabiam czas kiedy nie pisałem przez dłuższy czas...
Offline




Nishio mam pytanie. Na tym Twoim avatarze, to Ty jesteś??
Offline






Nie no... to przecież sensei Nishio ![]()
Zdjęcie prezentuje klasyczne wejście do jakiejś techniki w wersji omote, w przypadku ataku yokomenuchi...
Offline




A czy ja wiem... twój nick to Nishio. Może mamy doczynienia z senseiem Nishio ;]
Offline






Wiesz on umarł w 2005 roku...troche za wczesnie się urodziłem, żeby byc jego wcieleniem...![]()
Offline






przeoczyłeś
Offline






bardzo miło jest pisać na tym forum... nie długo już rok...
jednakże... obawiam się, że moja przygoda z aikido może się zakończyć...;(
przećwiczyłem trochę, miałem okazję z różnym skutkiem do sprawdzenia swoich umiejętności w sparingach na macie...a i niestety na ulicy, lecz nigdy przed super poważnym atakiem, od poprostu ktoś chciał mnie skutecznie przekonać do swojego zdania... różnie wyglądała moja obrona i z różnym skutkiem się kończyła, choć w większości kończyła sie dla mnie dobrze...![]()
jak wszyscy wiedzą, mówię o tych którzy regularnie pisza na forum, dla mnie aikido jest przede wszystkim sztuką walki...samoobroną... potem dopiero filozofia życia...
...
i chyba... chyba sie zawiodłem... nie dawno aikidoka którego podziwiałem, a prywatnie mój kolega, odszedł od aikido... od tego czasu zacząłem się zastanawiać nad sensem tego wszystkiego...i chyba... techniki aikido... nie działają... a przynajmniej nie tak jak powinny...wiem, ze pewnie powiecie na to różne rzeczy skonczywszy na tym,z e to może być dla mnie forma rekreacji...ale nie chcę tego...przywiązałem sie do aikido... dlatego pisze... prosząc o pomoc... jeżlei ktos potrafi mi odpowiedzieć na ten zarzut o nieskuteczności technik niech to zrobi...jeżeli nie... to chyba czas kończyć...![]()
Offline
hm kwestia nie jest opinia innych tylko to co ty sadzisz jaka masz opinie
biorac pod uwage twoja opinie o aikido to co o nim myslisz ciezko uwierzyc ze zaczales watpic
pomysl o aikido jak o filmie
tobie sie podobal o znajomemu nie - i co z tego? ![]()
jesli sam nie stwierdzisz ze aikido nie ma zastosowania jako sztuka walki to nie wierze byc zrezygnowal na podstawie czyjejs opinii
Offline






ja tego nie robię na podstawie czyjejś opinii... nikt mnie do niczego nigdy nie przekonywał... poprostu od jakiegoś czasu zacząłem się nad tym zastanawiać... i przestałem weirzyć w skuteczność technik...![]()
Offline
czyli policja w tokyo trenuje dla rekreacji
tak naprawde nie ma pojecia skuteczna technika tylko dobre wykonanie techniki robisz prawidlowo i dziala
jesli robisz nie prawidlowo to czas wziac sie do roboty
Offline






jest takie pojęcie... ![]()
Offline






Mój sensei opowiada nam czasem o swoich mistrzach, którzy przysłowiowym jednym palcem potrafią czlowieka sprowadzić na ziemię i to zaniam on nawet zdąży pomyśleć, nie wspominając o jakiejkolwiek reakcji.
Ja osobiście znam kilka osób, które trenują od lat i wiele razy miały okazję, a kilka razy też konieczność zweryfikować swoje umiejętności nie tylko na macie, ale także na ulicy. A skoro wyszły z tej opresji bez żadnych problemów, to ja wierzę, że aikido (na pewnym poziomie...) jest skuteczne i to bardzo!
Wiesz, chyba każdy prędzej, czy później przechodzi kryzysy... ale tylko ci, którzy potrafią je przezwycieżyć wygrywają natrudniejszą walkę... z samym sobą...
Sayonara ![]()
Offline






jeżeli średnica otworu w igle jest mniejsza niż nitki, to źle robię czy poprostu jest to fizycznie nie możliwe???
Offline