Forum aikido, forum strony www.aikido.edu.pl

forum aikido forum
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki

Nie jesteś zalogowany.




#1 13-06-2011 12:23:03

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Zarzuty moich znajomych.

Zdarzało się tak, że zabierałem na treningi kolegów. Odczucia większości z nich po treningach były jednakowe:

-Mała skuteczność;
-Duży stopień trudności;
-Długi okres ćwiczenia aby zobaczyć postępy;
-Filozofia - zasada poszanowania zdrowia przeciwnika.


Moje odpowiedzi nie wiem czy słusznie brzmiały poszczególnie tak:

-Nie jest możliwe skutecznie nauczyć się bronić (żadną sztuką walki) w zaledwie 2-3 miesiące do tego trzeba czasu, precyzji, cierpliwości i hektolitrów potu wylanego na macie. Po tym nasuwała im się refleksja na temat mojego ćwiczenia pt: "Gdybyś ćwiczył coś innego być może był byś mistrzem" tego już im nie tłumaczyłem, mówiłem tylko "Każdy robi to co lubi". 

-Wszystko jest trudne do czasu aż nie stanie się proste. Ale rzeczywiście nie jest to najprostsza sztuka walki a wręcz przeciwnie. (Nie można całe życie iść na łatwiznę).

-Samo nic nie przychodzi. Zresztą 5-6 lat na sztukę walki której nie trenujesz u samego mistrza to i tak mało.

-Po co robić komuś krzywdę jak można się obronić nie wywołując trwałych obrażeń. Zresztą granica miedzy chwilowym bólem a trwałym uszkodzeniem Ciała jest bardzo cienka. I każdy może sam zdecydować jak się będzie bronił, zależy to tylko od własnego sumienia.

----------------------------------

No ale co by nie powiedzieć większość ludzi te cztery czynniki demotywują do treningów. Dlatego też moją refleksja jest jedna - Trening Aikido to musi być świadomy indywidualny wybór osoby która jest na tyle dojrzała że wie iż bez ciężkiej pracy nic się nie da osiągnąć.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat ?


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

Reklama



#2 13-06-2011 18:51:20

MarYo
5 kyu
seizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 19-01-2011
Posty: 105
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Zabrałeś na trening laików, którzy myślą, że mistrzem staje się z dnia na dzień. Owszem Aikido nie jest łatwą sztuka walki i sporo trzeba się "napocić" żeby osiągnąć przyzwoity poziom, ale nic nie przychodzi samo i łatwo. W dodatku satysfakcja z uzyskanych umiejętności będzie spora. Nie problemem jest wyprowadzenie kilku szybkich uderzeń, ale pomyśl jakie mogą być z tego konsekwencje prawne (od ciężkiego pobicia do nieumyślnego zabójstwa włącznie).
Aikido daje Ci możliwość pokonania oponenta w taki sposób, aby nie wyrządzić delikwentowi wielkiej szkody, a zarazem dać mu do zrozumienia, że kolejna próba ataku skończy bardziej boleśnie.


"Moving, be like water. Still, be like a mirror. Respond like an echo. Simple moves are the best." BRUCE LEE - TAO OF JEET KUNE DO (The legend will never die)

Offline

 

#3 13-06-2011 21:17:56

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

A startowali jako UKE do waszego senseia?


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#4 13-06-2011 21:34:30

smogmb
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 21-11-2009
Posty: 176

Re: Zarzuty moich znajomych.

Pewnie nie brał ich do technik ze względu na bezpieczeństwo


"Zwycięża ten który wie kiedy walczyć, a kiedy nie"

Offline

 

#5 13-06-2011 22:04:55

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

MarYo - Ja to rozumiem mi nie musisz tłumaczyć.


GMike - Te zarzuty są celowo posortowane. Najpierw mówili że wszystko jest nie skuteczne, nie trzeba było sensei'a sam im pokazywałem że to wszystko działa, wtedy nasuwała się uwaga że to jest trudne i potrzeba dużo czasu. Zresztą co ja wam będę tłumaczył My ćwiczymy i wiemy jak jest. A w życiu trzeba mieć pokorę. Powiem szczerze, trenuje 5 lat, przygotowuje się do egzaminu na 1 kyu i z czasem zauważam że ciągle jest wiele niedociągnięć, wszystko da się zrobić lepiej, płynniej lub inaczej. Na zakończenie dodam pokora, pokora i jeszcze raz pokora wobec świata. Życie jest ciągłym dokształcaniem się!

Ostatnio edytowany przez Bobik'son (13-06-2011 22:05:46)


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#6 13-06-2011 23:14:25

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Pokora, ale wiara w swoje umiejętności sie przyda.


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#7 14-06-2011 11:34:29

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

To przy wiara w siebie przy okazji, chociaż bardziej nazwał bym to z czasem nabieraniem pewności siebie.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#8 14-06-2011 11:49:32

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Ale wielu mistrzów i znanych osób, które osiągnęły wiele, nie były pokorne.

Ja bym obstawiał to że nie można być ignorantem, brak pokory czasami pcha do przodu, przynosi nowe doświadczenia i uczy. Ja wiem, że pokora jest ważna w życiu, czasami daje więcej niż możemy się spodziewać... ale nie wobec wszystkich należy być pokornym, bo mogą nami pomiatać i nas wykorzystywać wink


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#9 14-06-2011 11:56:59

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Masz racje zgadzam się.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#10 14-06-2011 12:55:14

El Zorro
gość
seiza

Re: Zarzuty moich znajomych.

100% racji... i jest jeszcze jedna rzecz. często ludzie uważają, że innym brak pokory, ale nie można tego mylić ze świadomością własnych umiejętności.

Mozart wszem i wobec uważał się za najlepszego i najgenialniejszego. Nie był ciepło przyjmowany. Z tym, że on na prawdę był najlepszy, a jego wrogowie wyrzucali mu brak pokory z taka zajadłością ponieważ tak na prawdę wiedzieli, że ma rację.

Jeżeli ktoś mówi, że jest w czymś najlepszy, to nie zawsze oznacza to brak pokory. czasami ta osoba po prostu ma rację. Małysz był świetnym tego przykładem. Był skromny, ale gdy zostawał mistrzem świata to nie udawał, że nic nie osiągnął tylko, mówił, że jest najlepszy i miał rację.

Wiele osób udaje fałszywą skromność bo nie chce wyjść na zarozumiałych. Ale powiedzenie, że jest się najlepszym gdy rzeczywiście się jest to nie zarozumiałość tylko fakt. A najgłośniej wtedy o zarozumiałości krzyczą ci, którzy tak na prawdę rozumieją, że ta według nich zarozumiała osoba, jest lepsza od nich i ma rację w tym co mówi. I wtedy taką osobę trzeba zniszczyć.

 

#11 14-06-2011 20:33:18

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Również się po części zgadzam, ale powiem szczerze że stoicka postawa jest bardzo imponująca (przynajmniej jak dla mnie), brak chwalenia się, brak zbędnych emocji (jakie by one nie były) Taki spokój jaki na filmach prezentuje Steven Seagal. Przytoczyłem go dla tego że jest moim idolem ale nie o to tu chodzi, sedno tkwi w tym że warto znać swoją wartość ale nie obnosić się z nią, poczekać aż inni nas docenią. Znam takie bardzo przykre przypadki że ludzie chwalą się czego to oni nie umieją ale przychodzi moment konfrontacji, porównania i wypadają bardzo słabo - taka postawa jest moim zdaniem bardzo negatywna. Lepiej być "szarakiem" i w danym momencie pokazać co się umie.
-Przytoczę to tak po krótce na moim przykładzie. Trenowałem Karate, Judo a teraz Aikido i jeśli ktoś nie zapytał czy trenuje nie obnosiłem się z tym, tak więc mało osób wie. Pewnego dnia byłem z kolegą i dwoma naszymi koleżankami na imprezie na rynku, przyczepiło się do nas dwóch pijanych "dresów", mój kolega wpadł w lekką panikę a dziewczyny nie wiedziały co robić. Nie jestem typem "cwaniaka" więc próbowałem się dogadać ale kiedy rzucili się na mojego kolegę, nie miałem wyjścia. Skoro o tym pisze w tym kontekście to wiadomo jak się to skończyło. Znajomi byli zaskoczeni na "+". A ja starałem się nie okazywać emocji (co było trudne) ale u nich zwiększało zaskoczenie faktem że umiem się w taki sposób bronić. To tak po krótce i na szczęście takie rzeczy nie maja miejsca na co dzień.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#12 14-06-2011 20:44:04

El Zorro
gość
seiza

Re: Zarzuty moich znajomych.

owszem, ale ja nie mówię o samochwałach ale o ludziach którzy znają swoją wartość. Prawdziwą wartość i umiejętności.

 

#13 14-06-2011 20:47:35

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Dobra w takim razie się w pełni zgadzam.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#14 14-06-2011 22:05:37

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Steven nie jest w realu taki jak na filmach.


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#15 15-06-2011 16:51:24

smogmb
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 21-11-2009
Posty: 176

Re: Zarzuty moich znajomych.

Ale ma ten sam monotonny głos co w filmach:P


"Zwycięża ten który wie kiedy walczyć, a kiedy nie"

Offline

 

#16 15-06-2011 23:48:16

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Skąd wiecie jaki jest w realu ?
Jeśli mieliście okazje go poznać to zazdroszczę, naprawcze zazdroszczę.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#17 16-06-2011 14:23:19

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Bo filmy to są scenariusze i wizje reżysera. A jest mnóstwo wywiadów, reportaży i filmów gdzie jest naturalny. niestety nie mieliśmy tego zaszczytu sad


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#18 16-06-2011 17:07:57

smogmb
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 21-11-2009
Posty: 176

Re: Zarzuty moich znajomych.

I sarkazm jakoś mu nie wyszedł:P


"Zwycięża ten który wie kiedy walczyć, a kiedy nie"

Offline

 

#19 16-06-2011 21:52:52

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Nie stosowałem tu sarkazmu, chodził mi tylko o to, że ja jego postawy oceniam właśnie po filmach a kolega GMike próbuje mi powiedzieć jaki on jest w "realu" czyli na żywo nie znając go więc jakim cudem może coś na ten temat wiedzieć. Bez urazy ale to naprawdę dziwnie brzmi. Taka jest moja opinia, jestem człowiekiem mogę się mylić.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#20 16-06-2011 22:18:27

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

chodził mi tylko o to, że ja jego postawy oceniam właśnie po filmach

Jeśli już to postawy granych przez niego postaci. Aktorzy często zmieniają zachowanie lub sposób reagowania na planie. Np w filmach takich cwaniaczków przerzucał przez okna i wycierał nimi podłogi. Podczas kręcenia na żywioł jego akcji policyjnych Steve się rozpłakał, że młodzierz jest taka zdemoralizowana i zaczął chłopaka pouczać. Nie porównuj jego osoby z filmu do tej prawdziwej.

Nie wiem ja dla Ciebie wygląda realność, ale dla mnie reportaże, wywiady i wszelkiego rodzaju dokumenty z jego życia są bardziej realne niż filmy w których grał.

Też go osobiście nie znam.

To, że wspomniałem, że on nie jest na prawdę taki jak na filmach fabularnych tylko dlatego, że czasami możemy brać przykład z działań bohatera, na które reakcja jest wymyślona i często w ogóle nie realna.


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#21 16-06-2011 22:18:58

smogmb
4 kyu
seizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 21-11-2009
Posty: 176

Re: Zarzuty moich znajomych.

Media kreują wizerunek publiczny, jednak z wywiadów, stylu wypowiedzi oraz tego co robi można wiele odczytać i wiele się o człowieku dowiedzieć.


"Zwycięża ten który wie kiedy walczyć, a kiedy nie"

Offline

 

#22 17-06-2011 12:21:03

GMike
admin
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Polska
Zarejestrowany: 20-03-2008
Posty: 1413
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Oj kreują go, to widać.


Pokonaj samego siebie...

Offline

 

#23 17-06-2011 13:53:20

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Dobra, widać że czytanie ze zrozumieniem w tym kraju leży. Zaczynając temat Stevena napisałem:

Bobik'son pisze:

powiem szczerze że stoicka postawa jest bardzo imponująca (przynajmniej jak dla mnie), brak chwalenia się, brak zbędnych emocji (jakie by one nie były) Taki spokój jaki na FILMACH prezentuje Steven Seagal.

Wynika z tego jednoznacznie że chodziło mi o filmy, ponadto moim zdaniem kręcenie tych "akcji policyjnych" też jest reżyserowane i nie nazwał bym tego tak jak Wy "realem".

GMike pisze:

Oj kreują go, to widać.

Każdy aktor jest w jakiś sposób kreowany. Ale to co mi się w nim podoba to brak głośnych afer z nim w roli głównej. Każdy ma jakieś wpadki ale u niego o tym naprawdę nie słychać. A co do tego że się rozpłakał i zaczął pouczać te patologiczne dzieci, to był chwyt mający na celu pokazanie tych uczuciowych stron mistrza. Jak dla mnie jest nie zaprzeczanym autorytetem w dziedzinie sztuk walki, możecie się ze mną nie zgadzać to jest indywidualna sprawa. A filmy z nim i tak lubie i oglądałem wszystkie (pełnometrażowe) po kilka razy.


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

#24 17-06-2011 15:15:30

sulaco33
1 kyu
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Aikikai
Zarejestrowany: 01-05-2010
Posty: 547

Re: Zarzuty moich znajomych.

Bobik'son pisze:

powiem szczerze że stoicka postawa jest bardzo imponująca (przynajmniej jak dla mnie), brak chwalenia się, brak zbędnych emocji (jakie by one nie były) Taki spokój jaki na FILMACH prezentuje Steven Seagal. Wynika z tego jednoznacznie że chodziło mi o filmy, ponadto moim zdaniem kręcenie tych "akcji policyjnych" też jest reżyserowane i nie nazwał bym tego tak jak Wy "realem".

Każdy aktor jest w jakiś sposób kreowany. Ale to co mi się w nim podoba to brak głośnych afer z nim w roli głównej. [...]

No, nie przesadzałbym z tym brakiem afer. A oskarżenia o molestowanie asystentki albo skargi żony dotyczące złego traktowania (czyt. bicie), to pikuś?

Offline

 

#25 17-06-2011 17:38:39

Bobik'son
6 kyu
seiza
Skąd: PUA
Zarejestrowany: 11-01-2011
Posty: 72
Serwis

Re: Zarzuty moich znajomych.

Powiem szczerze że o tym nie słyszałem. Gdyby on zaczął bić żonę to wiele by z niej nie zostało. Dobra zatruje, jak możesz to wyślij mi jakiś link na potwierdzenie. Zresztą skoro to były tylko skargi zony i nie było wyroku to coś jest nie tak. A asystentka - z tego co piszesz też skończyło się na oskarżeniach. Ludzie robią rożne żeby o nich napisano więc jeśli coś nie jest udowodnione to w to do końca nie wieże. Tak jak w prawie rzymskim "Do momentu wyroku osoba oskarżona jest nie winna zarzucanego jej czynu".


"Przeciwnik jest człowiekiem, którego coś trapi i który z tego powodu chce nam zrobić coś złego. Nie znaczy to jednak, że mamy się do niego upodabniać".

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB