Forum aikido, forum strony www.aikido.edu.pl

forum aikido forum
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki

Nie jesteś zalogowany.




#51 25-04-2009 21:16:25

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Ha!Ha!Ha!Ja dzięki przyjaciołom którzy właśnie "grożnie wyglądali" uniknąłem wielu niebezpiecznych sytuacji.Dlatego podałem taki sposób.

Offline

 

Reklama



#52 25-04-2009 21:42:50

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Czyli co? Zawsze chodzić z obstawą, a najlepiej z takimi typami, którzy wygladają jak spod ciemnej gwiazdy smile


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#53 25-04-2009 21:45:44

SZYGI
4 kyu
seizaseiza
Zarejestrowany: 03-04-2009
Posty: 164

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

nie,nie,bo na każdego znajdzie się bat wink polecam Smyth&Wesson 9 para,i porzadny tłumik.przynajmiej na kilkadziesiąt strzałów wink

Offline

 

#54 25-04-2009 21:48:38

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

SZYGI pisze:

nie,nie,bo na każdego znajdzie się bat wink polecam Smyth&Wesson 9 para,i porzadny tłumik.przynajmiej na kilkadziesiąt strzałów wink

No tak, jak iść, to na całość wink


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#55 25-04-2009 22:59:28

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

albo zbudowac sobie bunkier i nie wychodzic z niego - paranoja

cytat z ksiazki o aikido

Przed treningiem podchodzi do mnie 18-19 letni chlopak.
Dzien dobry czy to Pan prowadzi zajecia?
Tak, slucham Pana.
Chcialbym sie zapisac.
Chcialby Pan trenowac?
Oczywiscie, ze tak!
Po co?
Ogolnie, dla zdrowia, sprawnosci...
A nie myslal Pan o joggingu, zaglach, kulturystyce?
Nie, interesuje mnie tylko samoobrona.
Dlaczego?
Normalnie zebym umial sie bronic jak mnie ktos napadnie.
Napadl Pana juz ktos?
Nie.
Moze zalezy Panu by nauczyc sie bic?
Cos w tym rodzaju.
Po co?
Sa rozne sytuacje np wracam noca od kolegow.
Prosze Pana. Po co ma Pan poswiecic kilka lat na uciazliwy trening, jesli wystarczy wracac wczesniej do domu, obchodzic pijakow dookola, byc uprzeejmym i zyczliwym dla ludzi. Sa w ten sposob duze szanse, ze nigdy nie bedzie Pan musial sie bic.
Moze ale ja jednak wole umiec sie bic niz obchodzic pijakow.
A moze chce Pan po prostu zostac mistrzem sztuk walki?
E, co to, to nie. To nie dla mnie. Nie mam czasu ani checi na taka tyranine.

Offline

 

#56 26-04-2009 11:09:22

SZYGI
4 kyu
seizaseiza
Zarejestrowany: 03-04-2009
Posty: 164

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

cytat z zycia wziety wink do nas też przyszła kiedyś grupa facetów,która rozrabia na meczach,chcieli sie zapisać,popatrzec,zobaczyć,poznałem ich z racji obstawiania kiedyś meczów na stadioie(taka grupa pseudokiboli)
Na treningu przez półgodziny uczyłem padów,przewrotów,a następna godzinka to były techniki jak najbardzien złożone,jak najdłuższe,bez skrótów,pod koniec wyszli bez słowa

Offline

 

#57 26-04-2009 12:55:52

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

dla wielu ludzi sztuka walki to bicie i kopanie

Offline

 

#58 28-04-2009 07:26:00

WhitE
gość
seiza

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

dlatego dzielimy na sztuke i sport walki.

 

#59 29-04-2009 17:37:32

Cezary
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Iwama Ryu
Zarejestrowany: 18-08-2008
Posty: 1810

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

SZYGI pisze:

cytat z zycia wziety wink do nas też przyszła kiedyś grupa facetów,która rozrabia na meczach,chcieli sie zapisać,popatrzec,zobaczyć,poznałem ich z racji obstawiania kiedyś meczów na stadioie(taka grupa pseudokiboli)
Na treningu przez półgodziny uczyłem padów,przewrotów,a następna godzinka to były techniki jak najbardzien złożone,jak najdłuższe,bez skrótów,pod koniec wyszli bez słowa

I bardzo dobrze !

Offline

 

#60 11-05-2009 21:17:06

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Krzysiek pisze:

jak sadzicie jakie czynniki o tym decyduja

Wracając do głównego wątku...
Uważam, że trzeba mieć odpowiednie nastawienie.Nie bać się.Być pewnym swoich umiejętności.Ktoś kiedyś powiedział, że "...trening cię nigdy nie zawiedzie."Ciekawi mnie czy wiecie kto to powiedział?Ufajmy swoim umiejętnością i treningowi!Bo nawet najlepszy aikidoka, i nie tylko, przegra walke jeśli nie będzie mieć wiary we własne umiejętności.Strach to nasz wróg!Jednak możemy go opanować. wink

Offline

 

#61 11-05-2009 21:43:23

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Tobikbombik pisze:

Krzysiek pisze:

jak sadzicie jakie czynniki o tym decyduja

Wracając do głównego wątku...
Uważam, że trzeba mieć odpowiednie nastawienie.Nie bać się.Być pewnym swoich umiejętności.Ktoś kiedyś powiedział, że "...trening cię nigdy nie zawiedzie."Ciekawi mnie czy wiecie kto to powiedział?Ufajmy swoim umiejętnością i treningowi!Bo nawet najlepszy aikidoka, i nie tylko, przegra walke jeśli nie będzie mieć wiary we własne umiejętności.Strach to nasz wróg!Jednak możemy go opanować. wink

a jak ktos przeceni swoje umiejetnosci? pobyt w szpitalu to marna perspektywa

Offline

 

#62 11-05-2009 21:48:55

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Lepiej przecenić niż niedoceniać.Życie jest ryzykowne ale...czasami trzeba ryzykować gdyż  właśnie ono tego od nas wymaga.Poza tym, jak to mówią, bez ryzyka nie ma zabawy! wink

Offline

 

#63 11-05-2009 21:54:44

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Tobikbombik pisze:

Lepiej przecenić niż niedoceniać.Życie jest ryzykowne ale...czasami trzeba ryzykować gdyż  właśnie ono tego od nas wymaga.Poza tym, jak to mówią, bez ryzyka nie ma zabawy! wink

i dodatkowej dziury w ciele smile

Offline

 

#64 11-05-2009 22:02:20

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Na starość będą to pamiątki z młodości.Dowody naszego istnienia i działania. wink Ale nie sądze abym dał się podziurawić.Prędzej bym kogoś pozbawił równowagi. smile

Offline

 

#65 11-05-2009 22:09:42

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Co decyduje o porażce lub wygranej? Oprócz umiejętności na pewno psychika...
Tak naprawdę każda walka jest wygrana lub przegrana zanim się jeszcze zacznie...


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#66 11-05-2009 22:11:26

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Co masz na myśli Shinshin?Chodzi ci o przeznaczenie?Czy o coś innrgo? wink

Offline

 

#67 11-05-2009 22:30:11

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Chodzi przede wszystkim o to, jak panujemy nad naszym umysłem, emocjami... a nie tylko nad ciałem... A bardziej obrazowo. Znam osoby, które są bardziej zaawnsowane ode mnie, a mimo to zdarzają się takie momenty, kiedy widzę w ich oczach lęk, obawę... i wtedy wiem, że mogłabym z nimi wygrać pomimo mniejszych umijętności, a przecież to tylko trening. A na ulicy, przy realnym zagrożeniu nawet chwila wahania może zadecydować o przetrwaniu...


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#68 12-05-2009 10:30:15

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

A więc piszesz, że chodzi o to jak panujemy nad naszym umysłem i emocjami...Czyli mamy być opanowani?Nie okazywać strachu?Słabości?To jak mamy się zachowywać?Jeśli tak zrobimy to co mamy "pokazać".Mamy mieć czysty umysł?Czekam na odpowiedzi, od innych forumowiczów również. wink

Offline

 

#69 12-05-2009 14:39:09

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Niezupełnie... Każdy odczuwa strach... Ale chodzi raczej o to, żeby nauczyć się panować nad emocjami, a nawet wyjść poza nie... bo do tego ostatecznie daży się w aikido...


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#70 12-05-2009 15:07:55

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Ja akurat nigdzie nie zamierzam wychodzić. wink
A tak na serio to mam się pozbyć emocji?Aikido do tego dąży?Dlaczego mam się ich pozbywać?Mi nie przeszkadzają.Chciałbym zauważyć, że to emocje nas określają, popychają do działania.Potrafią dodać nam sił, zmotywować nas.
Kolejne pytanie mi się narzuca - Do czego dąży aikido?Jakoś nikt o tym mi nie mówił hmm...

Offline

 

#71 12-05-2009 15:14:48

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Nikt nie mówi o pozbywaniu się emocji, ale o działaniu poza nimi, na poziomie podświadomości...
A do czego dąży aikido? Hmmm... do... AI KI DO... A jak to będziesz pojmować, to zależy tylko od Ciebie smile


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#72 12-05-2009 15:37:33

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Shinshin pisze:

A do czego dąży aikido? Hmmm... do... AI KI DO... A jak to będziesz pojmować, to zależy tylko od Ciebie

Podoba mi się ta odpowiedź!
Co do pierwszej części twojego posta...hmm...musze nad tym pomyśleć. cool

Offline

 

#73 12-05-2009 17:43:12

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Tobikbombik pisze:

A więc piszesz, że chodzi o to jak panujemy nad naszym umysłem i emocjami...Czyli mamy być opanowani?Nie okazywać strachu?Słabości?To jak mamy się zachowywać?Jeśli tak zrobimy to co mamy "pokazać".Mamy mieć czysty umysł?Czekam na odpowiedzi, od innych forumowiczów również. wink

trzeba byc neutralnym
okazesz strach zostaniesz uznany za latwa ofiare
pewnosc siebie zostanie odebrana jako wyzwanie chec sprawdzenia sie
najlepsza postawa to uprzejme zainteresowanie czyli nie olewam cie ale tez nie boje sie

Offline

 

#74 07-06-2009 18:12:27

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Tombik .
Po pierwsze ,,,,,zycie wymaga od nas szacunku dla siebie i ochrony od nas samych.
Po drugie ,,,, jeżeli szukasz adrenaliny to w Aikido dojo  jej nie znajdziesz.
Spróbuj bangi , albo ekstremalnego skoku ze spadochronem otwierającym sie 200metrow nad ziemią.

Mamy pokazać czysty umysł i opanowanie.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#75 28-06-2011 22:07:58

bartekbb15
początkujący
seiza
Zarejestrowany: 28-06-2011
Posty: 5

Re: co na ulicy decyduje o porazce lub przetrwaniu

Witam!
Pięknie tu Państwo rozpisują się na temat zejść z ataku i wykorzystanie dźwigni, ale załóżmy że podejdzie do was ktoś na ulicy i spyta " Dzień dobry, przepraszam która godzina " Wy spojrzycie na zegarek już będziecie chcieli odpowiedzieć a tu nagle dostaniecie uderzenie w (niespodziewającą się wówczas) szczękę. Budzicie się za 5 min bez portfela i telefonu i jesteście niesamowicie zdziwieni " Dlaczego on mnie zbił, przecież pytał tylko o godzinę".
Wasze rozumowanie może opierać się na akcjach typu- facet coś do was ma grozi wam ( z daleka) w pewnej chwili podchodzi i atakuje tylko nie będzie to atak z pewnością technicznie wysublimowany będzie mocny którego z grubsza rzecz biorąc nie da się złapać.


                                                                                z wyrazami szacunku
     
                                                                                      Bartek

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB