Forum aikido, forum strony www.aikido.edu.pl

forum aikido forum
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki

Nie jesteś zalogowany.




#26 13-04-2009 21:12:54

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Sadysta.!!!!   tongue


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

Reklama



#27 13-04-2009 21:14:41

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

A tak wogole to ja właśnie doświadczyłem tego jak, ważny jest dystans, i nie danie przeciwnikowi kontynuowania ataku.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#28 13-04-2009 21:23:27

Bzyk
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Aikikai
Zarejestrowany: 18-11-2008
Posty: 1321

Re: Zejscie z lini ataku.

ametyst pisze:

A tak wogole to ja właśnie doświadczyłem tego jak, ważny jest dystans, i nie danie przeciwnikowi kontynuowania ataku.

rozwiń trchę big_smile


Czekaj, czekaj, co ja tu robię hmm? A no tak ĆWICZĘ big_smile

Offline

 

#29 13-04-2009 22:25:55

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: Zejscie z lini ataku.

moze i sadysta ale nie mam zamiaru przez reszte zycia odzywiac sie przez rurke bo sie zawahalem
ja sie wychowalem na pradze to taka "lepsza" dzielnica warszawy
nie stac mnie by wstal i oddal
na macie cwicze ze znajomymi i nie chca zrobic mi krzywdy a poza nia jest dzungla

Offline

 

#30 13-04-2009 22:31:34

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Zejscie z lini ataku.

Krzysiek pisze:

na macie cwicze ze znajomymi i nie chca zrobic mi krzywdy a poza nia jest dzungla

Racja... W końcu po to właśnie powstało aikido... by móc w razie zagrożenia się obronić...
Zresztą, chyba nikt z nas nie chodzi do dojo tylko po to, żeby się spocić smile


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#31 13-04-2009 22:45:45

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: Zejscie z lini ataku.

Shinshin pisze:

Racja... W końcu po to właśnie powstało aikido... by móc w razie zagrożenia się obronić...
Zresztą, chyba nikt z nas nie chodzi do dojo tylko po to, żeby się spocić smile

jeszcze by poznac kogos tongue

Offline

 

#32 13-04-2009 23:01:12

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Zejscie z lini ataku.

Krzysiek pisze:

Shinshin pisze:

Racja... W końcu po to właśnie powstało aikido... by móc w razie zagrożenia się obronić...
Zresztą, chyba nikt z nas nie chodzi do dojo tylko po to, żeby się spocić smile

jeszcze by poznac kogos tongue

No tak, w końcu do tarzania się po macie można i tak podejść wink


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#33 13-04-2009 23:01:30

Cezary
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Iwama Ryu
Zarejestrowany: 18-08-2008
Posty: 1810

Re: Zejscie z lini ataku.

Shinshin pisze:

Krzysiek pisze:

na macie cwicze ze znajomymi i nie chca zrobic mi krzywdy a poza nia jest dzungla

Racja... W końcu po to właśnie powstało aikido... by móc w razie zagrożenia się obronić...
Zresztą, chyba nikt z nas nie chodzi do dojo tylko po to, żeby się spocić smile

zeby sie spocic wybieram saune

Offline

 

#34 14-04-2009 19:22:45

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Ludziska żeby sie w dżungli poruszać to trzeba se kompas kupić i nauczyć sie nim posługiwać.   tongue
To powiedzcie mi Czy WY wszyscy myslcie tylko o tym żeby sie nie dac na ulicy oklepać?
Jesli tak to wystarczy z domu nie wychodzić,  tongue
A tak poważnie to gdzie jest ew tym wszystkim jest miejsce na Aikido?
Sie pytam.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#35 14-04-2009 19:30:15

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Bzyk rozwijam.
Chodzi mi o sytuacje jaka opisałem.
Ja nie pozwoliłem aby przeciwnik podjął dalsze dziamanie poza "prezentacja" oręża.
Lekkie skrócenie dystansu , juz nie ma miejsca na zamach. Jednocześnie krótszy dystans pozwala mi przejąc inicjatywę.
Teraz tak patrze i widzę, ze jednak mnie chciał dźgnąć. I sadze ze zauważyłem jak sie ręka cofa do tylu zeby pchnąć. No do końca pewny nie jestem ale czuje ze poszedłem w tempo do reki , pomiędzy jednym ruchem ,a drugim przeciwnika.
Tak to widze ale sadze ze za kilka lat moze zrozumiem calosc.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#36 15-04-2009 00:32:27

Bzyk
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Aikikai
Zarejestrowany: 18-11-2008
Posty: 1321

Re: Zejscie z lini ataku.

ametyst pisze:

Bzyk rozwijam.
Chodzi mi o sytuacje jaka opisałem.
Ja nie pozwoliłem aby przeciwnik podjął dalsze dziamanie poza "prezentacja" oręża.
Lekkie skrócenie dystansu , juz nie ma miejsca na zamach. Jednocześnie krótszy dystans pozwala mi przejąc inicjatywę.
Teraz tak patrze i widzę, ze jednak mnie chciał dźgnąć. I sadze ze zauważyłem jak sie ręka cofa do tylu zeby pchnąć. No do końca pewny nie jestem ale czuje ze poszedłem w tempo do reki , pomiędzy jednym ruchem ,a drugim przeciwnika.
Tak to widze ale sadze ze za kilka lat moze zrozumiem calosc.

Moje pytanie: odruch czy zimna kalkulacja, oraz twoje emocje i myśli podczas całej sytuacji jak się zmieniały. Jeżeli uznasz to za zbyt osobiste zrozumiem big_smile ale jesteś bardzo złożoną osobowością, od kąd jesteś na forum za każdym razem pokazujesz mi nową stronę aikido dla mnie do tąd nie znaną big_smile


Czekaj, czekaj, co ja tu robię hmm? A no tak ĆWICZĘ big_smile

Offline

 

#37 15-04-2009 00:38:25

Cezary
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Iwama Ryu
Zarejestrowany: 18-08-2008
Posty: 1810

Re: Zejscie z lini ataku.

ametyst pisze:

Ludziska żeby sie w dżungli poruszać to trzeba se kompas kupić i nauczyć sie nim posługiwać.   tongue
To powiedzcie mi Czy WY wszyscy myslcie tylko o tym żeby sie nie dac na ulicy oklepać?
Jesli tak to wystarczy z domu nie wychodzić,  tongue
A tak poważnie to gdzie jest ew tym wszystkim jest miejsce na Aikido?
Sie pytam.

Sie pyta pacyfista a sam klienta oklepal wink my tak sobie tylko teoretyzujemy a Ty od razu trach kolesia i to chyba nawet uzyles aikido czyli wnisek jesta taki Aikido jest tam gdzie trzeba...

Offline

 

#38 15-04-2009 08:13:07

WhitE
gość
seiza

Re: Zejscie z lini ataku.

ametyst pisze:

Ludziska żeby sie w dżungli poruszać to trzeba se kompas kupić i nauczyć sie nim posługiwać.   tongue
To powiedzcie mi Czy WY wszyscy myslcie tylko o tym żeby sie nie dac na ulicy oklepać?
Jesli tak to wystarczy z domu nie wychodzić,  tongue
A tak poważnie to gdzie jest ew tym wszystkim jest miejsce na Aikido?
Sie pytam.

No wiesz chyba jednym z efektow cwiczynia sztuk walki jest w razie zagrozenia nie dac sie oklepac na ulicy. Przeciez dlaczego ja mam nie wychodzic z domu?? To ze inni szukaja zaczepki to ich sprawa. Wiadomo, ze najlepiej jest uniknac starcia za wszelka cene, ale nie zawsze sie da. Byc moze bedziesz pracowac nad technikami cale zycie a nigdy ich nie uzyjesz w realnej sytuacji(bo nikt nie da ci powodu), ale to chyba dobrze. Niestety moze sie tez okazac ze bedziesz musial ich uzyc.

Ostatnio edytowany przez mateusz1200 (15-04-2009 08:14:44)

 

#39 15-04-2009 13:33:12

El Zorro
gość
seiza

Re: Zejscie z lini ataku.

ale nie to jest głownym celem treningu... wyobraźmy sobie sytuację...jeden aikidoka ma super umiejętnosci, ale zły z niego człowiek, drugi jest dibry, ale słaby technicznie, który jest lepszy??? dla mnie ten drugi...

nawet sensei Shishiya ulał na egzaminie dwóch gości na dana... robili techniki świetnie, wręcz koncertowo, ale nie zdali, ponieważ oprócz tego, jak szybko unieszkodliwić przeciwnika, nie pokazali nic wiecej, żadnej harmonii i miłości... a Shishiyi własnie o to chodzi...

umiejętnosc walki jest niezmiernie ważna...ale jest tylko składową...

 

#40 15-04-2009 15:07:57

WhitE
gość
seiza

Re: Zejscie z lini ataku.

co do ludzi to niewazne czy jest aikidoka czy pilotem czy ekspedientka to wiadome ze zawsze lepsza jest osoba, ktora jest dobra...

Nishio przeciez ja tam nie pisalem o lamaniu rak i wykonywaniu technik z wrogoscia, tylko o normalnej koniecznej samobronie, w ktorej znaduje sie filozofia podobnej do tej o ktorej mowa byla przy egzaminach Shishiyi.

Zawsze niewazne gdzie najwazniejsza jest harmonia i milosc, a przedewszystkim wlasne zycie.

kazda technika nawet ta uliczna nie musi byc wroga i powinna wykazywac harmonie i milosc....

 

#41 15-04-2009 15:10:11

El Zorro
gość
seiza

Re: Zejscie z lini ataku.

dla niektórych jest to wazniejsze niż życie...

 

#42 15-04-2009 15:48:23

Cezary
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Iwama Ryu
Zarejestrowany: 18-08-2008
Posty: 1810

Re: Zejscie z lini ataku.

jak na razie tylko w teorii zapytaj Ametysta jak wyglada praktyka wink

Offline

 

#43 15-04-2009 19:54:26

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Bzyk chętnie napisze, bo mam nadzieje , ze moje przeżycia choć w drobnym ułamku ubogaca innych.
Ale narzazie musze to ubrac w jakaś normalna formę, łatwa do zrozumienia.
Troche cierpliwości. 
Prosze.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#44 15-04-2009 20:14:41

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Nishio pize

umiejętność walki jest niezmiernie ważna...ale jest tylko składową...


Nie ważne jak sie będzie doskonałym technicznie to i tak do bycia człowiekiem można nigdy nie dojsc.
Starzy myśliciele mówią ze najdoskonalszym człowiekiem jest nie wielki uczony, wojownik-bohater, święty czy jakikolwiek inny  , lecz noworodek , to małe dziecię, ponieważ jeszcze nie ocenia , nie analizuje co jest dobre to zle.
Po prostu żyję i juz.
Ja sadze ze Aikido jest droga, która poprzez praktykę miłości , ma prowadzić z powrotem do tego punktu. Zaprzestać oceniać , porzadac , walczyć.
Aikido jest tylko czara, z której mamy niepowtarzalna okazje zaczerpnąć właśnie tego braku porzadania.

Wiem co powiecie ; oklepal gostka i sie teraz wymądrza.
Byc może sie wymądrzam , ale dla mnie caly czas i sadze ze do końca życia starcie w którym brałem udział będzie porazka.
Za marlo sie jeszcze napisem, z czary Aikido.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#45 15-04-2009 20:19:26

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Technicznie Aikido Cezary jest na miejscu (tez mi sie tak wydaje).
Ale co z tego przecież jak pisał kiedyś Krzyś, mozna bardzo dobrze biegać i tez uniknąć starcia. No wlanie mnie nurtuje dlaczego nie uciekłem?
A biegam całkiem nieźle.


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#46 15-04-2009 20:24:11

ametyst
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Zarejestrowany: 26-09-2008
Posty: 1403

Re: Zejscie z lini ataku.

Wiecie w całym tym trenowaniu Aikido zaczynam dostrzegać, ze pomimo trenujemy pop to żeby  unikać starć, a tak naprawdę w ciemnycgh zakamarkach naszej duszy cieszymy sie z tego , ze przygotowujemy do walki. Ze będziemy dobrzy , niepokonani.
Ja właśnie w te zakamarki chce wpuścić  swiatlo. (mowie tylko  sobie)


"... Patrzcie uważnie na ruch natury, użyjcie jej jako podstawy  zrozumienia... . Kiedy patrzysz uważnie na rzeczy wszystkie coś Ci mówią... Góry, strumienie, drzewa; wszystko to są Twoi nauczyciele."

Offline

 

#47 15-04-2009 20:39:54

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Zejscie z lini ataku.

Nishio pisze:

ale nie to jest głownym celem treningu... wyobraźmy sobie sytuację...jeden aikidoka ma super umiejętnosci, ale zły z niego człowiek, drugi jest dibry, ale słaby technicznie, który jest lepszy??? dla mnie ten drugi...

nawet sensei Shishiya ulał na egzaminie dwóch gości na dana... robili techniki świetnie, wręcz koncertowo, ale nie zdali, ponieważ oprócz tego, jak szybko unieszkodliwić przeciwnika, nie pokazali nic wiecej, żadnej harmonii i miłości... a Shishiyi własnie o to chodzi...

umiejętnosc walki jest niezmiernie ważna...ale jest tylko składową...

W kontekście tego, co napisałeś uważam, że należy też zwracać uwagę na zachowania kolegów/koleżanek z grupy (i własne także...), które w pewien sposób graniczą z agresją... bo w dążeniu do celu nie powinno się zapominać o samym celu... i metodach... jakie pozwalają nam go osiągnąć.


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#48 15-04-2009 21:47:53

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4125
Serwis

Re: Zejscie z lini ataku.

ametyst pisze:

Wiecie w całym tym trenowaniu Aikido zaczynam dostrzegać, ze pomimo trenujemy pop to żeby  unikać starć, a tak naprawdę w ciemnycgh zakamarkach naszej duszy cieszymy sie z tego , ze przygotowujemy do walki. Ze będziemy dobrzy , niepokonani.
Ja właśnie w te zakamarki chce wpuścić  swiatlo. (mowie tylko  sobie)

ja po prostu chce miec szanse wyjsc calo z takiej sytuacji jak ametyst
nie ma niepokonanych zawsze jest ktos lepszy ale im mniej sytuacji tym wieksza szansa ze go nie spotkamy

Offline

 

#49 16-04-2009 11:10:24

Cezary
1 dan
seizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Iwama Ryu
Zarejestrowany: 18-08-2008
Posty: 1810

Re: Zejscie z lini ataku.

ametyst pisze:

Wiecie w całym tym trenowaniu Aikido zaczynam dostrzegać, ze pomimo trenujemy pop to żeby  unikać starć, a tak naprawdę w ciemnycgh zakamarkach naszej duszy cieszymy sie z tego , ze przygotowujemy do walki. Ze będziemy dobrzy , niepokonani.
Ja właśnie w te zakamarki chce wpuścić  swiatlo. (mowie tylko  sobie)

Jest w tym duzo racji ...

Offline

 

#50 24-04-2009 12:43:02

Tobikbombik
tańczący z kijami
seizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 23-04-2009
Posty: 610

Re: Zejscie z lini ataku.

Zejście z lini ataku to podstawa!Podczas ataku, schodząc z lini, mamy możliwość skrócenia lub wydłużenia dystansu co daje nam przewage.Możemy wtedy "wejść" do techniki lub podpuścić gościa, żeby nabrał rozpędu i kokyunaga gotowa.Poza tym przeciwnik męczy się szybciej im częściej wpada w"dziure" a przy okazji jeszcze się zdenerwuje i zdekoncentruje, co możemy wykorzystać.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB