Forum aikido, forum strony www.aikido.edu.pl

forum aikido forum
Forum aikido wita! Zapraszamy do dyskusji na temat aikido i innych sztuk walki

Nie jesteś zalogowany.




#1 27-12-2009 20:21:12

El Zorro
gość
seiza

Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość??? czyli innymi słowy kiedy nasze pady stają się bardziej widowiskowe niż wymaga tego reakcja na ruch uke??? czy nie jest tak, ze uczy się nas pewnych rzeczy a my je robimy czasem bez zastanowienia???

 

Reklama



#2 27-12-2009 21:23:27

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

Inczej to wygląda, gdy jest się w roli obserwatora, a zupełnie inaczej z drugiej strony barykady... Nas na przykład nikt nie zmusza do takich, czy innych padów, wrecz przeciwnie, jeszcze nas hamują, ale czasami po prostu nie ma wyboru.


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#3 27-12-2009 22:12:26

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4138
Serwis

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

pada sie tak jak sytuacja pozwala czy tak jak wymusza oraz tak jak lubimy lub chcemy
sa tacy ktorzy wola zrobic wysoki pad niz przez podlozenie nogi bo im tak jest wygodniej

Offline

 

#4 08-01-2010 15:15:39

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

ja na przykład przy kotegaeshi (czy podobnych technikach z dźwignią i rzutem) wolę wykonać wysoki pad, szczególnie, kiedy tori wykonuje technikę prawidłowo - jakoś bardziej komfortowo jest mi po prostu paść, niż kłaść się powoli bo czuje się jak by mnie ktoś składał jak drewniana metrówkę - hehe - bez kitu, a jak tori dobrze zakręci to pad wysoki jest wygodny - po to w sumie wymyślono techniki upadania i w sumie w większości sztuk walki są one podobne lub identyczne

Offline

 

#5 08-01-2010 21:49:11

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

Zgadza się, przy kote gaeshi lepiej zrobić wysoki pad, bo to mniejsze zło niż szybka dźwignia.


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#6 08-01-2010 21:51:12

El Zorro
gość
seiza

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

czy ja wiem...

 

#7 08-01-2010 21:56:30

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

każdy wedle swego uznania tak naprawdę

Offline

 

#8 08-01-2010 22:24:05

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

poza tym - moim zdaniem - umiejętność bezpiecznego upadania jest takim samym elementem Aikido jak inne techniki, które trzeba opanować - uczysz się upadać wysoko i i miękko - opanowujesz oba sposoby i wykorzystujesz je w zależności od sytuacji - a jak ktoś świruje jarząbka i udaje cyrkowca to widocznie trochę mu brakuje poważnego podejścia

Offline

 

#9 08-01-2010 22:27:57

El Zorro
gość
seiza

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

to wiadome, ale według mnie wysokie pady tylko gdy musze...

 

#10 08-01-2010 22:31:59

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

normalne, że jak tori nie wykona techniki na wysoki pad to sam nie podskoczysz

Offline

 

#11 08-01-2010 23:14:06

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4138
Serwis

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

podskoczysz - czasami cwiczymy samodzielne wykonanie wysokiego padu smile

Offline

 

#12 09-01-2010 14:29:16

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

Krzysiek ma rację...


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#13 09-01-2010 14:43:39

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

Wchodzimy w dywagacje, temat miał dotyczyć sytuacji, kiedy próbujemy cyrkować z mega wysokimi zakręconymi padami, kiedy nie wymaga tego sytuacja (stąd tytuł - czy to jeszcze bezpieczeństwo - czy już nadgorliwość) - a co do ostatnich postów to raczej jasne, że skoro zakładamy, że trenujemy wysokie pady, to je wykonujemy

Offline

 

#14 09-01-2010 15:01:42

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

Błaznowaniem byłoby samodzielne skakanie do wysokiego padu, kiedy kompletnie nie wymaga tego sytuacja, no chyba że poświęca się trening na doskonalenie padu, wtedy jak najbardziej tak.


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#15 09-01-2010 15:14:31

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

rzacek pisze:

normalne, że jak tori nie wykona techniki na wysoki pad to sam nie podskoczysz

Shinshin pisze:

Błaznowaniem byłoby samodzielne skakanie do wysokiego padu, kiedy kompletnie nie wymaga tego sytuacja, no chyba że poświęca się trening na doskonalenie padu, wtedy jak najbardziej tak.

Nareszcie!!!! hehe Czyż nie do tego zmierzałem? smile

Offline

 

#16 09-01-2010 15:17:38

El Zorro
gość
seiza

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

wink

 

#17 09-01-2010 15:50:04

Shinshin
moderator
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: Kobayashi
Zarejestrowany: 10-12-2008
Posty: 2837

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

rzacek pisze:

normalne, że jak tori nie wykona techniki na wysoki pad to sam nie podskoczysz

I tu sie mylisz, jak się uke uprze, to skoczy, choć oczywiście nie dotyczy to wszystkich technik.


Prawdziwe zwycięstwo, to zwycięstwo nad sobą.

Offline

 

#18 09-01-2010 15:51:36

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

stąd temat tej dyskusji

Offline

 

#19 09-01-2010 21:59:38

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4138
Serwis

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

jesli uke umie ten pad i go lubi to bedzie tak padal albo chce go poszlifowac ale powinien powiedziec o tym tori by ten wspolpracowal smile albo nie przeszkadzal

ciezko ocenic czy ktos sie popisuje czy cwiczy

Offline

 

#20 09-01-2010 22:40:41

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

W sumie najgorszy uke to taki, który nie bardzo potrafi, albo boi się upaść - niestety obserwuje takich u mnie w dojo - ćwiczą już nawet po 2 lata a spinają się jak by mieli spaść z kilku pięter na asfalt - nawet na egzaminie jeden koleś był uke i zamiast pomóc koledze, żeby te techniki w miarę wyglądały to zachowywał się jak by się poruszał w jakiejś megagęstej atmosferze

Offline

 

#21 10-01-2010 07:18:43

WhitE
gość
seiza

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

rzacek pisze:

nawet na egzaminie jeden koleś był uke i zamiast pomóc koledze, żeby te techniki w miarę wyglądały to zachowywał się jak by się poruszał w jakiejś megagęstej atmosferze

Wszystko fajnie, ale czy egzamin zalezy od tego jak pada uke?? Wiadomo niech nie oporuje, ale czy pada wysoko czy nie to nie powinno miec znaczenia. Przeciez Sensei nie patrzy na to zeby technika ladnie wygladala. To mija sie z celem.

 

#22 10-01-2010 10:20:36

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4138
Serwis

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

na egzaminie uke pada jak najprosciej chyba ze tempo jest szybsze np na 2 - 1 kyu gdy atakuje 2 uke i tori sie zwija by zdazyc

kiedys przyjechal chlopak zdawac na 4 czy 3 kyu ale zamiast egzaminu zafundowali pokaz tzn wysokie i wymykowe pady - to byl pokaz umiejetnosci uke a nie tori
sensei dal im poszalec a jak opadli z sil to uslyszeli: cyrk juz widzialem a teraz poprosze aikido wersje kihon
chlopak nie zdal bo zabraklo mu sil

Offline

 

#23 10-01-2010 11:34:55

El Zorro
gość
seiza

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

i to głupota... wyczerpac kogoś i potem oblać... niesprawidliwe to...

 

#24 10-01-2010 13:03:13

Krzysiek
admin
seizaseizaseizaseizaseizaseiza
Skąd: aikikai
Zarejestrowany: 10-02-2008
Posty: 4138
Serwis

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

nie kazal im latac
egzamin to nie pokaz masz umiec kihon a nie szalec

Offline

 

#25 10-01-2010 13:32:14

rzacek
6 kyu
seiza
Zarejestrowany: 06-01-2010
Posty: 48

Re: Gdzie kończy się bezpieczeństwo, a zaczyna nadgorliwość

WhitE pisze:

rzacek pisze:

nawet na egzaminie jeden koleś był uke i zamiast pomóc koledze, żeby te techniki w miarę wyglądały to zachowywał się jak by się poruszał w jakiejś megagęstej atmosferze

Wszystko fajnie, ale czy egzamin zalezy od tego jak pada uke?? Wiadomo niech nie oporuje, ale czy pada wysoko czy nie to nie powinno miec znaczenia. Przeciez Sensei nie patrzy na to zeby technika ladnie wygladala. To mija sie z celem.

To że ruszał się jak w gestej atmosferze to nie chodziło mi o wysokie czy niskie pady, tylko, że właśnie by oporny i spięty.

Poza tym u nas na egzaminie powyżej 5 kyu sensei mówi, że ma być tak wyciągnięta technika, żeby był wysoki pad.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB